czwartek, 29 grudnia 2011

Essence, Circus circus, highlighter powder, 01 it's magic

   Essence w ostatnim czasie bardzo nas rozpieściło. W krótkim odstępie czasu po wejściu limitowanki Vampire's Love do wybranych drogerii trafiła inna edycja limitowana Circus Circus. Prezentowałam Wam już cudowny błyszczyk z tej edycji oraz bardzo dobry cień w kremie. Czy z rozświetlacza jestem równie zadowolona? 

   Gdy w internecie pojawiały się pierwsze swtache wiele osób bało się, że będzie zbyt złoty i nie było do niego nastawionych pozytywnie. Jak widać na powyższym zdjęciu jest on dobrze napigmentowany i nie aż tak mocno żółty. Zaś rozprowadzony na skórze wygląda już subtelniej:

   Jednak na twarzy, rozprowadzony pędzlem wygląda jeszcze delikatniej. Raczej ciężko będzie nim osiągnąć efekt cyrkowca. Efekt można stopniować w zależności od pory dnia czy sytuacji (na wigilię, sylwester można nałożyć go więcej). Nie rzuca się mocno w oczy, więc ciężko było uchwycić go na zdjęciach na twarzy. Daje raczej efekt tafli, który pięknie odbija światło (przykładowo zdjęcie w prawym dolnym rogu).

   Niestety opakowanie do najładniejszych nie należy. Czarna część wygląda dość tanio. Chociaż nie powiem kolor oraz tłoczenie pudru odciąga od tego wzrok. Zapięcie trzyma mocno, nie boję się, że samo się otworzy.
  Czy jestem z niego zadowolona? Tak! Dobrze się rozprowadza. Faktycznie uwypukla części twarzy nim zaznaczone- stosuję go także pod łuki brwiowe i odrobinkę (dosłownie) na łuk kupidyna. Brakowało mi w mojej kolekcji takiego złotego rozświetlacza. Obawiałam się wcześniej, że może dawać zbyt mocny czy dyskotekowy efekt. Nie ma czegoś takiego. Porównując go do rozświetlacza z VL- VL jest bardziej dzienny i droibkowy, tm uzyskamy mocniejsze rozświetlenie, bardziej widoczne, zaznaczone partie twarzy będą bardziej uwypuklone.

10 komentarzy:

  1. Faktycznie ładnie wygląda. Dziękuję za porządne zdjęcia! Takich mi właśnie brakowało.
    Mam jeszcze pytanie z serii tych głupich: tłoczenie szybko się wyciera? Rozświetlacz długo się utrzymuje?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ladnie wyglada, lubie kosmetyki Essence, ale rozswietlacza sobie nie kupie, bo mam cere mieszana i juz sama od siebie sie za bardzo swieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda pięknie. No i teraz już go chcę.......

    OdpowiedzUsuń
  4. Mademoiselle- cieszę się, że zdjęcia pomogły. Tłoczenie jest trwałe, od momentu zakupu używam go prawie codziennie- wzorek mam cały i wyraźny. Na mojej buzi do zmycia, może pod koniec dnia nie jest już tak mocno wyraźny jak na początku, aczkolwiek cały czas spełnia swoje zadanie.

    Zoilo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No fakt ładnie wygląda a jak na niego patrzyłam to mi się nie podobał jutro po niego lecę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie kupiłam, ale teraz nawet trochę żałuje!

    OdpowiedzUsuń
  7. ładny i wcale nie jest zbyt złoty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. powiedz proszę co to za tusz? piękne rzęsy :) Czy to zasługa tuszu, czy coś innego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie tusz i trochę działania l;biotici. Tusz to chyba l'oreal lash architect

      Usuń