Podobnie jak w przypadku jasnego cienia z tej edycji limitowanej, nie będę dziś pisać o jego trwałości czy jakości. Dziś chciałabym pokazać ten cień w zestawieniu z innymi fioletowymi cieniami, które znajdują się w mojej kolekcji. aft.
Wrażenia z pierwszej aplikacji naręcznej oraz naocznej: cień jest dość bury, ale można budować kolor dodając warstwy. Biorąc pod uwagę jak odmienia się cień Catrice 280 Heidi Plum sądzę, że na bazie będzie bardzo fajny. Ma dużą domieszkę brązu. Dobrze się rozciera z cieniem nude z tej limitki. Na bazie Lumene wytrzymały oba cienie 12 godzin w niezmienionym stanie.
Jednak na powyższych zdjęciach cienie były aplikowane płaskim pędzlem Essence. A teraz zobaczcie jak ten cień wygląda nałożony pacynką. Przy okazji porównałam go do cienia Regal z paletki Au Naturel Sleek'a.
Wrażenia z pierwszej aplikacji naręcznej oraz naocznej: cień jest dość bury, ale można budować kolor dodając warstwy. Biorąc pod uwagę jak odmienia się cień Catrice 280 Heidi Plum sądzę, że na bazie będzie bardzo fajny. Ma dużą domieszkę brązu. Dobrze się rozciera z cieniem nude z tej limitki. Na bazie Lumene wytrzymały oba cienie 12 godzin w niezmienionym stanie.
Jednak na powyższych zdjęciach cienie były aplikowane płaskim pędzlem Essence. A teraz zobaczcie jak ten cień wygląda nałożony pacynką. Przy okazji porównałam go do cienia Regal z paletki Au Naturel Sleek'a.
Który najbardziej Wam się podoba?


