W Naturach dostępna jest już następna edycja limitowana, jednak ja bym chciała jeszcze kilka słów napisać odnośnie pomadki Marlene's Favourite z edycji Hollywood's Fabulous 40ties. Pomadki z tej serii podbiły moje serce o czym pisałam w poście dotyczącym koloru Red Butler <klik>.
Uwielbiam ją za trwałość. Gdy wychodzę z domu i chcę mieć usta w wyrazistym kolorze, a wiem, że nie będę miała możliwości kontrolowania wyglądu pomadki na ustach stawiam właśnie na te pomadki. Aplikacja przypomina mi rozprowadzanie na ustach plasteliny, nie zasycha ona na ustach, ale tworzy woskowatą powłoczkę.
Poniżej małe porównanie do innych pomadek z mojego zbioru:
A tu już pomadka na ustach, pierwsze zdjęcie pomadka solo, a druga z nałożonym na nią bezbarwnym błyszczykiem Kobo:
Jeżeli podoba wam się ten kolor, polecam popatrzeć w waszych Naturach czy nie ma jej w koszyczkach "wyprzedażowych". Jest to z pewnością bardzo dobry produkt.
Uwielbiam ją za trwałość. Gdy wychodzę z domu i chcę mieć usta w wyrazistym kolorze, a wiem, że nie będę miała możliwości kontrolowania wyglądu pomadki na ustach stawiam właśnie na te pomadki. Aplikacja przypomina mi rozprowadzanie na ustach plasteliny, nie zasycha ona na ustach, ale tworzy woskowatą powłoczkę.
Poniżej małe porównanie do innych pomadek z mojego zbioru:
A tu już pomadka na ustach, pierwsze zdjęcie pomadka solo, a druga z nałożonym na nią bezbarwnym błyszczykiem Kobo:
Jeżeli podoba wam się ten kolor, polecam popatrzeć w waszych Naturach czy nie ma jej w koszyczkach "wyprzedażowych". Jest to z pewnością bardzo dobry produkt.




