Pokazywanie postów oznaczonych etykietą All Inclusive. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą All Inclusive. Pokaż wszystkie posty

13:54

Q by Colour Alike, All Inclusive, 168 mohito

Q by Colour Alike, All Inclusive, 168 mohito
    Lakiery z serii All Inclusive Q by Color Alike podbiły moje serce. W zasadzie to ta kolekcja rozbudziła we mnie zainteresowanie tą firmą. Zachwyt pobudziła trwałość lakieru 165 żar tropików. Czy lakier 168 mohito jest równie dobry?


   Kolor, podobnie jak 165 żar tropików, jest trudny do zdefiniowania. W zależności od pogody raz staje się bardziej niebieski, a raz bardziej zielony. Zdjęcia były robione w słoneczny dzień, na zewnątrz. Kolor w dni deszczowe lub w pomieszczeniu staje się o wiele bardziej zielony.


   Lakier doskonale się rozprowadza, do pełnego krycia potrzeba 2 grubych lub 3 cienkich warstw. Lakier niesamowicie lśni, chociaż znów mam problem z odgniataniem pościeli, więc i tak stosuję top coat (na zdjęciach bez). 

   Polecam!

08:30

Q by Colour Alike, All Inclusive, 165 Żar tropików

Q by Colour Alike, All Inclusive, 165 Żar tropików
   O Barbrze słyszałam wiele. Myślałam, że to firma jakich wiele. Owszem chciałam przetestować polskie lakiery, jednak żadne zdjęcia nie skłoniły mnie do poszukiwań. Do czasu ujrzenia zdjęć kolekcji letniej. Przepadłam. Pierwszego dnia poszukiwań trafiłam do małego sklepiku- kolekcji letniej nie było. Na otarcie łez zakupiłam Grenadine Syrup. Miłości z tego nie było (post będzie!), jednak następnego dnia przypadkowo trafiłam na całą letnią kolekcję. Gdyby nie było wtedy ze mną pewnej przesympatycznej osóbki przepadłabym i nie wychodziła ze sklepu przez cały dzień. Przebierając w tych pięknych kolorach miałam dylemat, na który kolor się zdecydować. Moja towarzyszka podeszła do tego koloru sceptycznie, jednak mnie do niego coś ciągnęło. Pokusa była silniejsza. Czy był to dobry wybór?


   Po pierwsze kolor. Niejednoznaczny. Agabil na swoim blogu określiła go jako jasną pomarańczę. Zaś Antii jako żółtego kurczaczka. I nie będę ukrywać, że obie mają rację. Kolor jest trudny do zdefiniowania. Ja nazwę go na dwa sposoby. pomarańczowa żółć lub żółty pomarańczowy (proszę wybrać odpowiednią wersję). Ale nie nazwa jest ważna, ale kolor. Wbrew pozorom pasuje do prawie wszystkiego. Szczerze mówiąc, to za każdym razem gdy maluję paznokcie myślę czy aby nie wybrać właśnie tego lakieru. To chyba wystarczająco dobra recenzja produktu?


   Ale czasami bywa tak, że lakier choć ma piękny kolor nie jest najlepszej jakości. Aplikacja jest bardzo dobra- lakier ma doskonałą konsystencję (nie jest ani gęsty, ani wodnisty). Po pierwszej próbie byłam jednak niemiło zaskoczona- lakier wydawał być się już suchy, a nawet wieczorne rytuały przetrwał bez uszczerbku. Poszłam więc spokojnie spać. Rano czekała mnie niemiła niespodzianka- wzorek z odgniecionej pościeli. Od tamtej pory kładę na niego top coat i nie mam już takich przygód (a szkoda, bo lakier sam w sobie ma piękne lśniące wykończenie). Taki duet po tygodniu noszenia (a w ciągu tygodnia intensywnie stukam w klawiaturę i nie uchylam się od prac domowych) lakier wygląda jak świeżo malowany! Jestem zachwycona.


   Wybaczam mu chęci pokazania wszystkim niepowtarzalnego zdobienia jakim jest wzorek z pościeli. Nałożenie top coatu trwa minutę, wiec nie jest to żaden dyskomfort. Trwałość i kolor są genialne. Wykończenie też. Jak dla mnie lakier idealny, który wszystkim chętnie polecam!

   Jakie są Wasze doświadczenia z lakierami Barbry?
Copyright © 2016 wszystko co mnie zachwyca , Blogger