Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granatowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granatowy. Pokaż wszystkie posty

23:04

Colour Alike, GDN, 480 Gdański blues

Colour Alike, GDN, 480 Gdański blues
   Nadeszła jesień. Czasem deszczowa, a czasem piękna- złocista. Wracając do domu zachwycam się jej kolorami. Jednak budzi się we mnie też tęsknota za morzem. Głębokim, ciemnym, trochę wzburzonym. Jak osłabić tę tęsknotę? Można odpalić odpowiedni wosk, ale można też przywołać morską głębię na paznokciach. Dziś więc na blogu pojawi się przepiękny lakier, głęboki i granatowy, który właśnie z taką morską głębią mi się kojarzy.

   Kolor jest zachwycający. Patrząc na niego mam wrażenie, że gdzieś w tej głębi jest ukryty skarb. Pomalowane nim paznokcie przykuwają wzrok. Można w niego się wpatrywać, wnikać w jego głębię i marzyć. Nie znam drugiego takiego lakieru, który wzbudzałby we mnie tyle nostalgii i tak pobudzał wyobraźnię. Jego głębia wciąga. A wszystko to za sprawą wielowymiarowych drobin (mikro). Jego kompozycja jest mistrzowska. Marzę o takiej zieleni, która przywodziłaby na myśl głęboki, ciemny las. Ależ byłaby to para!

   Lakier pochodzi z kolekcji GDN. Nakłada się bardzo dobrze (co jest dla mnie istotne zwłaszcza przy ciemnych lakierach) bez obaw, że malując nim paznokcie pomaluję także skórki. Do głębokiego koloru potrzebne są dwie cienkie warstwy, chociaż jedna grubsza też by wystarczyła. Lakier po zaschnięciu jest satynowy, trochę matowy. Całą głębię można z niego wydobyć nakładając bezbarwny top. A wtedy nie można oderwać od niego oczu! 


   Trwałość też jest zadowalająca- 4 dni bez uszczerbku na moich bardzo rozdwojonych paznokciach przy tak ciemnym lakierze jak dla mnie to sporo. Nie ma też problemu by małe ubytki po tym czasie uzupełnić bez śladu. Co ciekawe- po wyschnięciu lakier pachnie- ananasem. Nie soczystym, ale takim trochę niedojrzałym, cierpkim.

   Muszę stwierdzić, że to chyba najpiękniejszy lakier w mojej kolekcji, chociaż nie mam zbyt wielu okazji by cieszyć nim oczy. A szkoda. 

08:13

Paznokciowy Dzień Skittles

Paznokciowy Dzień Skittles
    Na wstępie wszystkim czytelnikom chciałabym złożyć życzenia z okazji dnia dziecka! Wiele uśmiechu i pogody! Radości z banałów i dużo słodyczy!


   A teraz przechodząc do sedna. Gdy pierwszy raz, tydzień temu, przeczytałam o akcji skittles pomyślałam "fajnie, ale nie dla mnie". Im dłużej zerkałam w baner tym bardziej efekt mi się podobał. Podumałam i postanowiłam przyłączyć się do świętowania dnia dziecka właśnie w ten sposób. Przejrzałam mój lakierowy zbiór i najpierw żadne zestawienie lakierów mi się nie spodobało. Ale zaczęłam je przestawiać i ułożyłam na stole 3 grupki po 5 lakierów. Niestety palców mam 10, a nie 15 (u rąk oczywiście, bo z tymi u nóg mam normalnie, 20), więc musiałam się ograniczyć. Odrzuciłam stonowany zestaw i wyszły mi takie skittlesy jak poniżej.


W akcji brały udział:

ręka lewa:

1. Essence, Cute as Hell, 01 naughty but nice
2. Essence, Cute as Hell, 03 not just cute
3. Essence, Cute as Hell, 04 date me!
4. Essence, Crazy about colour, 02 lilac forever
5. Essence, Crazy about colour, 03 crazy me

ręka prawa:

1. Isabelle nails, USA nail lacquer, nr 17 (dzięki Dzolls, niebawem będzie recenzja)
2. Essence, Sun club, 04 bbc orange sunset
4. Wibo, Amazing amazone, nr 2
5. Essence, I love Berlin, 04 buddy bear


  I chociaż wiem, że takie zdobienie nie pasuje do mojego stylu, cieszę się, że je zrobiłam. Dzięki niemu przypomniałam sobie wiele starych lakierów (patrz ręka lewa), jak i przekonałam się jak pięknie na zdjęciach wygląda chociażby pomarańczowy z limitowanki Sun club. 

   Która ręka podoba wam się bardziej? Bierzecie udział w tej wesołej akcji? Świętujecie dzień dziecka?



10:15

Mollon, Nail lacquer with Natural Bamboo extract, 20 icy metal

Mollon, Nail lacquer with Natural Bamboo extract, 20 icy metal
   Ze zdjęciami i opinią o tym lakierze powstrzymywałam się dość długo. Lakier ten pochodzi z listopadowego Kissbox'a. Początkowo myślałam, że kolor nie będzie mi pasował, ale lakiery Mollon już dawno były na mojej liście do wypróbowania.
   Do koloru z czasem się przekonałam, a nawet po pomalowaniu paznokci bardzo polubiłam. Nie widziałam innego lakieru w takim kolorze. Niestety, ilekroć chciałam ładnie pomalować sobie nim paznokcie nie mogłam nałożyć go równomiernie- pojawiały się bąbelki. Próbowałam go nakładać na różne bazy, w różnych odstępach czasu i wciąż to samo. Szkoda. No cóż, pozostaje go stosować jedynie pod giltery.
   Lakier ma wzmacniać paznokcie i przyspieszać ich wzrost- niestety nie byłam w stanie tego zaobserwować. Pewnie aby efekt był widoczny należałoby stosować go bez bazy i malować nim paznokcie cały czas.
   Ogólnie, lakier mnie rozczarował. Wiem, że wiele z Was chwaliło te lakiery, na zdjęciach wyglądały też ładnie... A może jednak któraś z Was miała z nim podobny problem?
Copyright © 2016 wszystko co mnie zachwyca , Blogger