Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Little Hotties. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Little Hotties. Pokaż wszystkie posty

02:19

Bomb Cosmetics, Little Hotties, Ziołowy ogród, Raj, Kwitnące pąki

Bomb Cosmetics, Little Hotties, Ziołowy ogród, Raj, Kwitnące pąki
   Wiosna. Po długiej i zimnej zimie mam ochotę pójść gdzieś, gdzie jest zielono. A najchętniej to na plażę! Plaży w okolicy nie znajdę, wielkiego ogrodu też nie. Ale niedaleko jest pole obrośnięte trawą. Wystarczy. Nie biorę z sobą nic. Ubieram się lekko i z uśmiechem wybiegam z domu. Sąsiadka pije herbatę. Miętową ze sporą ilością cukru. Zrobię sobie jak wrócę- myślę- ale zdecydowanie bez cukru. Zbliżam się do celu, wbiegam na trawę. Delektuję się jej zapachem. Jednak nie jest to zwykły trawniczek. To taka dzika trawa, wśród niej rosną inne rośliny. Jakieś zioła.


   Wracając przechodziłam koło przekwitającego drzewa. Pachniał mocno, słodko- dusząco. Pomyślałam sobie o kwitnących kwiatach pomarańczy. Piękny widok. Szkoda, że rzeczy tak ładne szybko przemijają.


   Po powrocie do domu postanowiłam zrobić sobie sałatkę. Najlepiej tropikalną. Czułam wilczy głód i ogromną chęć na sałatkę. Nie chciałam czekać. W szafce znalazłam puszkę owoców tropikalnych w zalewie. W pierwszej połowie zajadałam się nią. Dopiero później wyczułam, że owoce były zalane dużą ilością syropu. Słodkie owoce, słodki syrop. Może gdybym wkroiła leżącego obok grejpfruta byłaby smaczniejsza. Jednak nie miałam już sił. Przesłodzona ucięłam sobie krótką drzemkę.


   Trawa była przyjemna, jednak cała kompozycja była zbyt słodka jak dla mnie. Zapach jest dość ciekawy, chyba najciekawszy z posiadanych przeze mnie kompozycji. Kwitnące pąki pachniały trochę starszą panią wypryskaną perfumami starego typu. Najmniej mi się podobał raj. Woski na sucho pachniały bardzo owocowo i soczyście, w praktyce przytłumiły mnie swoją słodyczą. Znam bardziej owocowe zapachy.

   To już wszystkie posiadane przeze mnie zapachy. A wy macie jakieś doświadczenia z tymi małymi woskami? A może mieszacie inne woski?

   Jeżeli macie chęć by spróbować, przypominam o rabacie w aromatella.pl w wysokości 7% na hasło: wszystkocomniezachwyca2905 (ważny do 3.06 włącznie). 

16:26

Bomb Cosmetics, Little Hotties, Morning Coffee & Delicate White Tea

Bomb Cosmetics, Little Hotties, Morning Coffee & Delicate White Tea
   Dzień zaczynam od kawy. Po omacku podążam do kuchni. W zasadzie, budzę się dopiero po wypiciu porządnej dawki kofeiny. No cóż, dziś gorąca filiżanka nie stała przy łóżku. Nie musiałam odsłaniać okien by wiedzieć, że pogoda jest podła. Ale żeby wszystko było przeciwko mnie? Sięgam po puszkę, a tam pusto. No nic. Może w młynku znajdę odpowiednią porcję na chociaż mała kawkę. Też nic. Tęsknym wzrokiem spoglądam na kafeterkę i wiem, że nie pozostało mi nic innego jak kawa z saszetki. Niech już będzie. Raz na jakiś czas można. Wygrzebuję z głębi  szafki zachomikowane na szarą godziną saszetki kawy 3 w 1. Nie lubię ich, ale jeżeli nie mam wyboru, to i taki napój można wypić. Gotuję wodę, zalewam i... widzę szaroburą breję. To była jakaś tania kawa. Widać to i czuć. Zapach jest lekko kwaśny, mocny i jakiś taki słodkomdlący. No nic, wypiję. Kawa paruje, a ja nabieram w usta spory łyk. Krzywię się, a kawa ląduje tam gdzie jej miejsce- w odpływie.


   Na sucho wosk pachnie jak cukierki Kopiko. Niestety po odpaleniu wychodzi z niego woń kawy kiepskiej jakości. Mocy nie można mu odmówić. Jedna pastylka wypełniła szybko cały duży pokój. Zapach był bardzo intensywny. Do kawy przybliża go fakt, że wosk bardzo intensywnie paruje (efekt taki jak sam jak nad filiżanką gorącej kawy, a może nawet jeszcze większy?). Niestety, zapach tak bardzo nie przypadł mi do gustu (i nie tylko mi), że musiałam go zagasić. Więcej palić go nie zamierzam. Zwłaszcza, że zapach nie chciał się ulotnić z domu nawet mimo wietrzenia. Intensywność jest jego wielką zaletą, ale niestety, pachnie kawą bardzo kiepskiej jakości.

Delikatna biała herbata


   Ale nie poddałam się. Wyszłam z domu w poszukiwaniu herbaty. Nie miałam ochoty już na kawę. Znalazłam miły lokal. Wyglądał uroczo, usiadłam w ogórku i czekałam. Kelnerka przyniosła mi białą herbatę serwowaną w filiżance w róże. Napar miał ładny kolor, wabił zapachem. Upiłam pierwszy łyk. Następny, aby się upewnić. Miała być biała herbata. I może faktycznie jest. Jednak jest bardzo mocno aromatyzowana. Aromat zagłusza jej smak. Jest słodka, ale nie słodzona cukrem. Czuję też kwiaty, które stoją na stoliku. Wypiłam, była przyzwoita.


   Z pewnością herbata pachnie lepiej niż kawa. Zapach jest dość mocny, jedna pastylka dała radę wypełnić pokój zapachem. Jednak po zapachu białej herbaty spodziewałam się czegoś innego- mniej słodkiego i roślinnego (mam wrażenie jakby w tle czaiły się zielone rośliny). Niestety, przy drugim odpaleniu zapachu już w kosteczce nie było.


Zbliża się Dzień Dziecka. A że każdy z nas jest dzieckiem, sklep aromatella.pl przygotował rabat! Zniżkę w wysokości 7%  uzyskacie wpisując kod: wszystkocomniezachwyca2905.  Kod ważny do 3.06.2013 r. włącznie.

08:30

Bomb Cosmetics, Little Hotties

Bomb Cosmetics, Little Hotties
   Jak wiecie kocham otaczać się pięknymi zapachami. Czytając wasze komentarze, wiem że sporo z was także. W dzisiejszych czasach konsumenci lubią mieć wybór. A skoro chcemy mieć wybór, firmy starają się sprostać naszym oczekiwaniom. W dziedzinie wosków także. Dziś będzie kilka słów o kolejnej woskowej nowości w moich zbiorach. Malutkich jak cukiereczki woskach Little Hotties. Uprzedzając pytania- woski można kupić w sklepie Aromatella.pl, a wkrótce także stacjonarnie w sklepach oferujących produkty Bomb Cosmetics.

Po naciśnięciu grafika powiększy się.

   Jak widzicie wybór zapachów jest całkiem spory. Wybierając można się kierować kolorami, kształtami czy też zapachami. Chociaż najrozsądniej jest wybierać  nosem. Cała zabawa z nimi polega na mieszaniu. Można do kominka wrzucić woski w jednym zapachu lub zaserwować sobie ciekawy mix. Producent, aby ułatwić nam wybór, przygotował listę, którą możemy  się kierować przy mieszaniu (menu dostępne tu). Jednak w samym mieszaniu ogranicza nas tylko fantazja. Producent zaleca aby jednocześnie topić od 3 do 6 mini wosków.

Porównanie wielkości:, od lewej Aromabotanical, Paradisi, Yankee Candle, Little Hotties

   W moich zasobach znalazły się: słodkie naranji, grejpfrut, tropikalne piaski, marakuja, mięta, bergamotka, kwiecisty trawnik, kwiat pomarańczy, plumeria, magnolia, poranna kawa, biała herbata- kolejność przypadkowa.

   Dzięki nim mogę uzyskać zapachy takie jak: raj, ziołowy ogród, kwitnące pąki. Za kilka dni opiszę więc jak pachnie raj. Ciekawi? A może bardziej ciekawi was zapach ziołowego ogrodu? Kawy? Herbaty? Kwitnących pąków?
Copyright © 2016 wszystko co mnie zachwyca , Blogger