21:47

Lush, Let The Good Times Roll, czyścik do twarzy

Lush, Let The Good Times Roll, czyścik do twarzy
   Ciasteczka, ciasteczka maślane, świeżo upieczone, takie pachnące, że zanim zjesz jedno wyciągasz już rękę po drugie. Ciasteczka, od których nie utyjesz. Ciasteczka, które sprawią, iż twoja buzia będzie promienna, gładka i bez żadnej skazy. Czy to tylko sfera marzeń?



08:30

Yves Rocher, Plaisirs Nature, Kolekcja Świąteczna

Yves Rocher, Plaisirs Nature, Kolekcja Świąteczna
   Gdybym w tytule postu wymieniła jabłka, pomarańcze, migdały, cynamon i wanilii zapewne wiele z was pomyślałoby, że tematem dzisiejszej notki będzie przepis na ciasto lub zimowy napój. Czy równie smakowita okazała się świąteczna kolekcja YR?    Z racji tego, że chcę dziś wyrazić swoją opinię odnośnie aż 9 kosmetyków (żel do kąpieli i pod prysznic jabłko w karmelu, balsam do ciała jabłko w karmelu, żel pod prysznic aromatyczna wanilia, żel do mycia rąk aromatyczna wanilia, olejek do kąpieli aromatyczna wanilia, peelingujący żel pod prysznic kandyzowana pomarańcza i cynamon, balsamy do ust) podzielę je ze względu na ich nuty zapachowe.  

08:10

Semilac, 034 Mardi Gras

Semilac, 034 Mardi Gras
   W czwartek obchodziliśmy tłusty czwartek. Święto, które przeważnie kojarzy się z objadaniem się pączkami lub faworkami. Dziś, w wielu krajach obchodzi się tłusty wtorek, z języka francuskiego- Mardi Gras. To nie tylko czas jedzenia, ale także festiwali i parad ulicznych- dzień zabawy, tak jak i nasze ostatki. W wielu krajach jest pieczone ciasto króla,właśnie w kolorach Mardi Gras- zielonym, złotym, fioletowym. Czy to było inspiracją dla nazwy prezentowanego dziś lakieru hybrydowego?  

22:06

Yankee Candle, All that Glitters, Vanilla Shimmer

Yankee Candle, All that Glitters, Vanilla Shimmer
   Czekam na Ciebie. Czas tak sie dłuży. Patrzę na zegarek i upominam samą siebie, że jeszcze za wcześnie. Ubrana w satynową koszulę trochę marznę. Ale przecież kobieta dla wyglądu jest w stanie wiele znieść. Kupiłam wino. Dla nas. Ale przecież jak jedną lampkę wypiję sama nic się nie stanie, prawda? Z kieliszkiem białego wytrawnego wina wpatruję się w ogień. Cieplej. Przyjemniej. I ta satyna jakoś cieplejsza się zrobiła. 


18:27

Yves Rocher, Lakier do paznokci, Mięta

Yves Rocher, Lakier do paznokci, Mięta
   Zakup tego lakieru był spontaniczny. Dwie godziny do odlotu samolotu, dodatek do gazety, poprzednie dobre doświadczenia z lakierami tej marki. Pomyślałam sobie, że malutka buteleczka lakieru w tym zwariowanym jak dla mnie kolorze nie zaszkodzi na urlopie.


  A teraz rozprawię się z obietnicami producenta:

18:02

Yankee Candle, Fresh Mint

Yankee Candle, Fresh Mint
   Tyle chcę Ci pokazać. Zabrać w miejsca, do których tęsknię. Chcę kreować z Tobą nowe marzenia, a także spełniać te już istniejące. Zabrałabym Cię do drewnianego domku, zaszytego w brzozowym lesie. Zbieralibyśmy jagody, wygrzewali się w słońcu i bujali na hamaku. Wieczorami zmęczeni słodkim nicnierobieniem siadalibyśmy na tarasie popijając miętową herbatkę. Słodką, tak jak lubisz. Niezmącony spokój dookoła nas i w nas. Co powiesz na takie wakacje?


15:28

Rossman -49% moje zakupy, nowości świeczkowe

Rossman -49% moje zakupy, nowości świeczkowe
   Kto z nas nie lubi promocji? Ja lubię. Oczywiście wybrałam się po same potrzebne rzeczy. Co wpadło do mojego koszyczka?

21:11

Yankee Candle, Winter Garden

Yankee Candle, Winter Garden
   Nie wiedziała gdzie się podział czas. Jesień, zima... Nazwy pór roku. Mówią, że w tym roku też były. Ona nie może sobie przypomnieć. Leżąc pod kocem cofała się w czasie tydzień po tygodniu. Odnalazła zimę. Rzeczywiście- była. Pamięta taki jeden poranek, sobotni. Stała boso na zimnej podłodze z kubkiem gorącej kawy w ręce. Oglądała niczym niezmącony, taki spokojny świat za oknem. Biały śnieg przykrywał wszystko, było tak czysto! Starała się przypomnieć sobie beztroskie dzieciństwo, na darmo. W jej myślach nie było miejsca na dziecięcy śmiech, lepienie bałwana czy też bitwę na śnieżki. Mówią, że to się nazywa dorosłość. Głowa pełna zmartwień i rozbieganych myśli. Górski las tak pięknie, lecz melancholijnie wygląda gdy przykryty jest grubą warstwą śniegu. Jak dobrze, że już nadchodzi maj. Wtedy wszystko budzi się do życia. Ona też się obudzi. 



   Nie wiem co jest w tym zapachu. Wiem, że powrotów nie będzie. Jest w tym zapachu coś smutnego, sama nie wiem co. Mimo tego, moja duża świeca niebawem dobije dna. Spokojna baza z czymś co mnie w niej intrygowała. Igliwie? Jeżeli już, to zakryte grubymi warstwami śniegu. Jest w nim też coś lekko słodkiego. Zapach z pewnością ciekawy, jednak do listy moich faworytów nie trafia. Moc określiłabym jako wypośrodkowaną, nie jest to zapachowy killer, ale tez jest dobrze wyczuwalny (palony z kloszem też).

   Znacie ten zapach? Jakie są wasze odczucia?

22:35

Tołpa, Yves Rocher, Balea- recenzje zbiorcze

Tołpa, Yves Rocher, Balea- recenzje zbiorcze
   Chciałabym pisywać więcej. Chciałabym, aby spod moich palców recenzje przychodziły tak gładko jak kiedyś. Jednak chyba wszyscy mamy wrażenie, że świat z każdym dniem przyspiesza. Czasem widzę w tym nawet zalety, ale mimo wszystko ma to więcej wad. Podobnie będzie z kosmetykami, które opiszę w dzisiejszym poście. Chciałam je opisać oddzielnie, jednak doszłam do wniosku, że więcej niż kilka zdań na każdego z nich nie mam do powiedzenia. Produkty dobre, złe, a może raczej przeciętne. O tym właśnie będzie za chwilę. Ciekawych zapraszam do poniższego podsumowania. Lania wody nie będzie!

22:17

Yanke Candle, Winter Wonderland Collection, Happy Tonight

Yanke Candle, Winter Wonderland Collection, Happy Tonight
   Wpierw odwiedził mnie w pracy. Pierwszy kontakt był dość nieśmiały. Uśmiechnął się do mnie i przysiadł obok. Nie, romans jeszcze nie wisiał w powietrzu. Zaczęłam go powoli odkrywać, zaczęło się od niewinnych spojrzeń. Powiedział mi, że wieczorem będę szczęśliwa. Uwierzyłam. Jego obecność zaczęła przyciągać spojrzenia nie tylko kobiece. Co niektóre panie miały na tyle odwagi by chcieć się z nim chociaż przywitać. Zaczęły się pytania. Kim jest, czym się zajmuje i jak długo tu pobędzie. Patrząc na moje zarumienione policzki nie pytały, lecz wiedziały, że ten wieczór spędzę w jego objęciach.

18:51

Lush, Cupcake

Lush, Cupcake
Czekolada. Czy jest tu ktoś kto jej nie lubi? Gorzka, mleczna, biała. Lubię je wszystkie. Smak, nie zapach. I do kosmetyków o zapachach czekolady też mnie nie przyciąga. Ale skoro maseczka Cupcake firmy Lush zagościła w mojej kosmetyczce, nie mogłam się jej oprzeć by ją przetestować. Ciekawi?


   Maseczka nie wygląda najatrakcyjniej. Bardziej niż babeczkę, przypomina masę na nią. Nie ma się czemu dziwić, ponieważ w jej skład wchodzi między innymi kakao. Bazą jest glinka Rhassoul, Oprócz niej maska zawiera nasiona lnu, masło kakaowe, olej z drzewa sandałowego, wanilię oraz dwa rodzaje mięty. Wszystkie jej składniki wyglądają ciekawie, jednak wszystkie osoby zainteresowane wstępem, muszę rozczarować- maska nie pachnie dosłownie czekoladą, ale jej zapach jest bardzo zmysłowy i przyjemny. Paczula wybija się na pierwszy plan.

   Glinka dobrze rozprowadza się po twarzy, jednak nie ma jednolitej konsystencji. Zmywając ją dobrze masuję twarz, mając wrażenie, że to maska z peelingiem. Sama maska zasycha na twarzy dość szybko, więc pod ręką zawsze mam spray z wodą różaną, by nie podrażnić buzi. Maska brudzi wszystko. Gdy zostawię ją na dłużej niż 10 minut, szczypie mnie, więc częściej zostawiałam ją na 10 minut by później zmywać ją wykonując masaż. 

   Po takim zabiegu twarz była doskonale oczyszczona i wręcz wołająca o porządną dawkę nawilżenia. 

   Przyjemny produkt, jednak nie zachwycił mnie na tyle, by do niej powrócić. Może za jakiś czas ukręcę taką maskę sama, lecz bez dodatku mięty. Lubicie maseczki Lush? A glinkę Rhassoul?
Copyright © 2016 wszystko co mnie zachwyca , Blogger