12:20

Jak palić woski zapachowe? Jak usunąć wosk z kominka bez mrożenia i wylewania wosku.

   Ostatnio na jednym z blogów zobaczyłam instrukcję jak palić woski. Pomyślałam, że ja pokażę mój sposób, który jest atypowy, ale moim zdaniem lepszy. Pokażę go na przykładzie wosków Yankee Candle, bo tych palę najwięcej, jednak mam także w swojej kolekcji urocze seruszka Aromabotanical, które także w ten sposób wykorzystuję..Chyba nikt z nas nie lubi marnować czasu. Wiele z nas lubi często zmieniać zapachy perfum, świec czy wosków, które mu towarzyszą. Są osoby, które chciałyby zacząć przygodę z woskami zapachowymi, jednak nie mają zamrażarki, a boją się, że wylewając wosk ubrudzą wszystko co ich otacza. Jest na to sposób! Sposób umożliwiający błyskawiczną zmianę palącego się zapachu.


   Pewnego dnia, jedna z forumowych koleżanek napisała, że pali woski w ceramicznych foremkach, dzięki czemu częściej zmienia zapachy. Pozwalało to na odłożenie zapachu na inną porę czy zmianę zanim się znudzi.  Jednak aby wosk usunąć nadal trzeba było go chłodzić. Rozejrzałam się po kuchni i mój wzrok zatrzymał się na silikonowych formach do pieczenia muffinek. Przymierzyłam- idealnie pasowały do mojego kominka. Zaczęłam palenie. I to było to!

   Przygotuj:

  • kominek zapachowy (z płaskim lub lekko wklęsłym dnem)
  • podgrzewacz (tea-light najlepiej bezzapachowy)
  • wosk w wybranym zapachu
  • zapalnicznikę/zapałki/ zapalarkę (chyba, że posługujecie się kominkiem elektrycznym)
  • silikonową foremkę do pieczenia muffinek
  • woreczek strunowy (dilerka)

   Jak palić wosk?

   Do miseczki kominka wkładamy silikonową formę. Pod kominkiem odpalamy podgrzewaczt. Odklejamy naklejkę z nazwą zapachu, jeżeli taka jest. Naklejamy ją na woreczek strunowy, aby później nie zastanawiać się jaki to zapach.. Lekko naddzieramy folię chroniącą wosk, o ile jest w taką zapakowany. Wosk wkładamy do dilerki i w niej odłamujemy kawałek (najczęściej 1/4 tarty w przypadku YC). Taki sposób pozwala nam zachować czystość otoczenia, a wosk się nie marnuje.

   Odłamany kawałek wkładamy do foremki silikonowej. Czekamy chwilę, aż wosk się rozpuści i zapach rozejdzie się po pomieszczeniu.

   Jeszcze w tym punkcie wspomnę, iż można mieszać kawałki różnych wosków (polecam zwłaszcza okruchy) by uzyskać całkiem nowy zapach. Podobnie można wypalić zapach, który nie przypadł nam do gustu.

   Jak długo palić?

   Palisz, palisz a wosku nie ubywa. I nie ubędzie. W woskach zawarte są olejki eteryczne, które pod wpływem temperatury uwalniają się wydzielając zapach. Palimy więc do momentu, gdy przestanie pachnieć. Zazwyczaj jest to 8 godzin paleni. Nie musi być one ciągłe. Można gasić i odpalać, nie ma to wpływu na olejki w nim zawarte. Generalnie długość palenia jest zależna od danego zapachu. 

   Jak sprawdzić czy wosk jeszcze pachnie?

   W takich przypadkach zaleca się postawienie kominka w malutkim pomieszczeniu. Najlepiej z szybą, aby kontrolować ogień. Wrócić po kilku minutach i jeżeli czujemy zapach palić dalej, jeżeli nie to usuwamy. Jeżeli nie chcecie sprawdzać w ten sposób, polecam wyciągnąć wosk, na jego miejsce wsadzić formę z innym. Odpalić za jakiś czas. Nos też przyzwyczaja się do zapachów. Ja wosku, który chcę odpalić później nie wyciągam z foremki. Mam ich kilka, więc zostawiam woski w nich do następnego odpalenia. Gdy nie mam już foremek przekładam taki wosk do worka strunowego, w którym trzymam resztę tarty.

   Woski, które nie pachną zostawiam, bo są dobrą bazą dla olejków eterycznych- nie trzeba pilnować czy woda wyparowała.

   Jak usunąć wosk?

   To jest chyba największa zmora woskomaniaków. Wosk można wymrozić (po kilku minutach odejdzie lekko podważony np. nożem), jednak aby zapalić kolejny wosk trzeba poczekać aż kominek się ogrzeje.

   Jeżeli nie macie miejsca w zamrażarce to można posłużyć się także kostkami lodu. Kładziemy je na zastygnięty wosk. Po kilku minutach będzie on schłodzony i łatwo odejdzie od kominka. Należy kominek przetrzeć, aby nie było na nim wody. Należy też pamiętać, że kominek podobnie jak przy mrożeniu, nie może być ciepły, bo istnieje ryzyko, iż popęka.

   Wosk także można lekko podgrzać. Wtedy odchodzi od kominka. Kominek należy przetrzeć papierowym ręcznikiem. Wadą tego sposobu jest czas, którego potrzebujemy na wystudzenie wosku i ponowne podgrzanie. Trzeba także wyczuć moment, kiedy wosk dobrze będzie odchodził.

   Można wosk też wylać, ale istnieje ryzyko, że się rozleje. Następnie dobrze wycieramy kominek, aby nic na nim nie pozostało. Taki wylany wosk nie będzie miał ładnego kształtu, więc raczej nie odłożymy go na później.


   Jeżeli paliliśmy wosk z użyciem silikonowej foremki nie ma żadnego problemu. Nie musimy studzić kominka. Wystarczy wyciągnąć foremkę i postawić ją na ręczniku papierowym, a w jej miejsce wstawić foremkę z innych zapachem. Gdy wosk zastygnie wystarczy lekko odgiąć silikon i wosk sam wyskakuje w kształcie zbliżonym do firmowej tarty Yankee Candle. Kominek polecam co jakiś czas przecierać ręcznikiem papierowym, aby go dobrze oczyścić. Foremki silikonowe myję i używam do różnych zapachów. Foremki nie przechodzą zapachem..

   Którą metodę stosujecie? A może palicie woski jeszcze inaczej?


111 komentarzy:

  1. Świetny pomysł - u nas wosk leży w kominku już chyba z 2 miesiąc bo jakoś mi nie po drodze z nim do zamrażarki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To foremki są dla Ciebie idealne :D Mnie irytowało to czekanie aż się ochłodzi, wyskoczy, a później czekanie aż kominek się ogrzeje by można było go zapalić ponownie. I jak z kominkiem YC jeszcze tak dużego problemu nie było bo zdejmuje się tylko koronę, tak z kominkiem aromabotanical problem miałam większy, bo kominek jest na tyle duży, że niekoniecznie miałam na niego miejsce.

      Usuń
  2. genialne z tą silikonową foremką! jeśli kiedyś przyjdzie mi palić woski z pewnością wykorzystam :) na razie ograniczam się do świeczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie świeczki palisz? Które to są Twoje ulubione? Ja lubię świece, ale na nie potrzeba więcej czasu.

      Usuń
  3. Bardzo pomysłowe, będę musiała wypróbować ten sposób

    OdpowiedzUsuń
  4. super pomysł z tą silikonowa foremką, ja zawsze miałam watpliwości co do silikonu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie silikon wyparł prawie wszystko. Uwielbiam matę do pieczenia czy inne foremki. Z pewnością nie jest wyczuwalny, a nie trzeba smarować blachy. Myje się bardzo dobrze, w zmywarce też. Dobrze się przechowuje.

      Usuń
    2. nie bójmy sie prawdziwego silikonu, bo on....wcale nie jest sztuczny:) to przecież...krzem:)

      Usuń
    3. Świetna byłaby reklama z tego hasła :)

      Usuń
    4. tak to fakt hehe ale ja mam skojarzenia kosmetyczne :P Ze skoro poddawany obróbce termicznej to cos się z niego wydziela

      Usuń
  5. Swietny pomysł! Umożliwia czeste zmienianie zapachów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł! :D Muszę w końcu dorwać te woski bo się wścieknę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz mnie za przewodnika? :D Możemy to połączyć z kawą :P

      Usuń
  7. Ja zwykle wylewam, bo nie mam cierpliwości do stawiania kominka w zamrażalniku (a czasem nawet miejsca). Chyba wypróbuję ten pomysł z foremkami, jest wygodniejszy no i można wymienić wosk w każdej chwili, a takie wylewanie praktykuję tylko wtedy gdy całkiem przestanie pachnieć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy pomysł z tą foremką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny pomysł z tą foremką! W ogóle bym na to nie wpadła ;)

    U mnie ostatnio wosk nie chciał się w ogóle rozpuścić i zastanawiam się czy to była kwestia tego, że szybka mogła się ochłodzić od stania przy oknie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że był wychłodzony zbyt mocno. Trzeba wtedy dłużej czekać. Ale generalnie nie polecam rozpalania zimnych świec czy rozpalania wosku w bardzo zimnym kominku- może skutkować to pęknięciem. Czasem też występuje też problem zbyt dużej odległości między kominkiem a podgrzewaczem, ale rozumiem że w tym kominku już paliłaś wcześniej?

      Usuń
    2. Hmm nie wiem o co chodzi... Teraz kominek stał od ponad tygodnia na półce z dala od okna i nadal nic nie działa... Mam taki do olejków ze szklaną miseczką, ale wcześniej wszystko działało, a teraz nawet okruszki nie chcą się topić, mimo, że miseczka jest teoretycznie ciepła... :/

      Usuń
    3. A może masz nowe podgrzewacze? Spróbuj pod podgrzewacz postawić puste opakowanie po jednym z nich i dopiero na to zapalony podgrzewacz.

      Usuń
  10. bardzo ciekawy wpis a ten pomysł z foremkami od muffinek świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fantastyczny pomysl, ale...o co chodzi z tym chłodzeniem? Mam wosk, mam kominek..gdy juz jest calkiem wosk stwardniały zapalam swieczke i po sekundzie- lekko przesuwam- wychodzi cały i bez roztapiania...Po co mrozic:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrozić, aby wyskoczył. Tak jak Ty podgrzewasz tak niektórzy chłodzą. :) Dopisałam także o lekkim podgrzaniu, dzięki za przypomnienie. :)

      Usuń
  12. Korzystam z mrożenia i jak na razie mi to wystarcza, ale pomysł z foremką do muffinek - geniusz! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z woskami a rady bardzo mi się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że ten post jest przydatny

      Usuń
  14. Świetny pomysł z foremkami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny pomysl, tylko moj kominek jest zbyt plytki- musze sie meczyc i tradycyjnie zmieniac woski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu znaczenie ma wypukłość :) Im bardziej płaski tym lepiej, na wklęsłym się nie sprawdzi

      Usuń
  16. Bardzo pomysłowe :) Dziękuję za podpowiedź i idę szukać silikonowych foremek do muffinek, które pasowałyby do mojego kominka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny sposób i pomysł z foremkami do muffinek :) Prosty a jaki skuteczny.

    OdpowiedzUsuń
  18. Swietny post, bardzo mi pomógł ... palę woski YC i na drugi dzień już nie pachnie... ale dziś już wiem co i jak robic... Dzieki Kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo przydatny post!
    Woski lubią płatać figle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na ich palenie nie narzekam. Oprócz tego, że wczoraj clean cotton zamienił się przy łamaniu w proszek i miałam więcej sprzątania.

      Usuń
  20. ja moje jak już są wystudzone i twarde podważam pilniczkiem do paznokci, wychodzi cała forma :D wyskakuje tak jakby...
    Powiedz mi, te formy silikonowe są na suchym kominku tak? nie w żadnej kąpieli wodnej ani w niczym podobnym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w suchym. Pilniczkiem podważać też można, ale ja się bałam, że zarysuję kominki.

      Usuń
  21. Podoba mi się ten pomysł. Muszę zakupić taką foremkę tylko będę musiała ją obciąć, bo mam dość płytki kominek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz obcinać. To, że foremka wystaje nie ma wpływu. Ja mam tak na dużym kominku, forma styka się tylko podstawą

      Usuń
  22. Genialny pomysł z tymi foremkami! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja ze względu, że mam inny kształt kominka wkładam folie aluminiową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, o takim sposobie nie słyszałam jeszcze. Dziękuję! Powiem bratowej, bo ona ma wklęsły kominek i nie może postawić foremek silikonowych.

      Usuń
  24. Świetny pomysł! Później nawet kształt wosku pozostaje podobny:) Nie wpadłabym na to.

    OdpowiedzUsuń
  25. Najlepsze pomysły zwykle są proste.......
    Ten jest!
    Wykorzystam na pewno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz równie zadowolona :)

      Usuń
  26. Świetny i pomocny wpis :) Nie wpadłabym na to! Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super pomysł! Chyba przetestuję, ponieważ postanowiłam przerzucić się z samplerów na woski ;) Miałaś rację co do siły rażenia samplerów :D Dziś lecę po woski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
    2. z wosków jestem bardzo zadowolona :D ps. uwielbiam Twojego bloga, a wszystkie posty na temat yc czytam z zapartym tchem ;]

      Usuń
    3. Kam, dziękuję Ci ogromnie za te miłe słowa. A co do YC- niebawem się coś pojawi :)

      Usuń
  28. Bardzo pomysłowe!
    Czytałam kiedyś, że raz rozgrzany wosk powinno się wyrzucić, bo ponowne zapalenie nie daje efektów. No cóż.. zobaczymy. Najpierw muszę kupić kominek. I woski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palę woski prawie codziennie (na zmianę ze świecami) i mogę Cię zapewnić, że tak nie jest. Wosk wydziela zapach dopóki są w nim olejki eteryczne.

      P.S. Palenie wciąga! ;)

      Usuń
  29. Czy możlwie jest przypalenie kominka? Myłam go wielokrotnie, a moja woski po ok 3-4 h śmierdzą! Na początku jest super, a po kilku godzinach śmierdzą jakby olejem silnikowym, każdy zapach tak ma. Myślałąm, że moze wolno je palić max 3 h i dlatego ten zapach, bo mi się przepaliły. Nawet nie ma możliwości użycia wosku po spaleniu (np. do szafki z ubraniami) bo po prostu śmierdzi. Wiesz moze dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz mi czy widzisz jakieś zmiany na swoim kominku? Wiesz, odbarwienia czy inne skazy. Raz na jakiś czas warto kominek przemyć i przed kolejnym odpaleniem mieć pewność, że jest suchy. Jaki masz kominek? Może problem tkwić w zbyt małej odległości między świeczuszką a misą kominka. Temperatura wosku jest zbyt duża, szybciej wypuszcza on więc substancje zapachowe, a później czujesz woń zagotowanego wosku. Jakie woski palisz? YC czy inne?

      Usuń
    2. U mnie wosk też się przepalał - problem zniknął po zmianie kominka na wyższy. Po prostu w pierwszym kominku płomień świeczki był za blisko wosku i już po pół godzinie wosk się przepalał i tworzył się nieprzyjemny zapaszek.
      Lepiej mieć wyższy/większy kominek. I warto skrócić knotek od tealight'a - dłużej się pali i zapach nie jest za intensywny (zwłaszcza palony w małych pomieszczeniach).

      Usuń
    3. Z pewnością Twoje informacje mogą okazać się pomocne! Dziękuję :)

      Usuń
    4. Tak się jeszcze zastanawiam, że może jest za mało wosku w miseczce. Ja lubię często zmieniać zapachy i wsypuję niewielką ilość tarty (1/6-1/8), co starcza na prawie 2 tealighty ze skróconym knotkiem, czyli u mnie 2 wieczorki (2x 4h).
      Pewnie do innych kominków lepiej sypać więcej, przez co dłużej trwa proces rozpuszczania wosku i uwalniania zapachu, i zapach "oleju silnikowego" nie powinien się pojawić.

      Usuń
    5. Faktycznie małą ilość wpisujesz. Ja z racji tego, że palę w silikonach mam później ładną tartę raz palonego wosku i spokojnie mogę go odłożyć do woreczka, aby móc zapalić później jeszcze raz. Ale wiele też zależy do samego kominka. Mam jeden kominek, który ma dużą ale płaską miseczkę i z uwagi na jego powierzchnię, jeżeli nie palę w silikonach, muszę użyć dużo wosku.

      Usuń
  30. Ja zawsze po zgaszeniu kominka i ostudzeniu wosku wkładałam go do zamrażalki i nigdy nie zauważyłam aby coś źle pachniało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, tu nie chodzi o walory zapachowe, ale o szybkość zmiany wosku :)

      Usuń
  31. genialny pomysł z tymi foremkami do babeczek! :O o rany, jesteś genialna! już lecę do kuchni po swoje foremki :D

    OdpowiedzUsuń
  32. I teraz każdy zastanawia się "że też nie wpadłem na pomysł z foremkami" :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja znalazłam świetną i o wiele tańszą alternatywę wosków JC, mianowicie, wpadły mi w ręce woski zapachowe JANKE CANDLE - według mnie jakością w ogóle nie odbiegają od oryginału, a cena pozwala na zakup o wiele większej ilości niż w przypadku oryginału. Ja kupuję swoje woski na hurtowniaswiec.pl i nie narzekam.
    A co do Twojego sposobu palenia - muszę wypróbować, ale ile minie czasu zanim wezmę się w garść i kupię te sylikonowe foremki ahhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam wcześniej te woski, jednak nie kupiłam, ponieważ nie podoba mi się ich nazwa. Takie woski można nazwać różnie (np. jak zrobiło to Paradisi), a nazwa wosków tej firmy ma się kojarzyć z yc. Nie pochwalam takich praktyk.

      Usuń
  34. dużo już czytałam o paleniu wosków, ale sama jeszcze nie próbowałam.. ba! nawet nie mam kominka jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo mi się podoba ten wpis i pomysł z silikonowymi foremkami! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Mam nadzieję, że sposób palenia przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
    2. Niedawno wypróbowałam Twój patent i niestety u mnie nie do końca się sprawdził, ponieważ czułam w powietrzu coś sztucznego/nieprzyjemnego, nie wiem jak to nazwać, ale wcześniej (podczas palenia tego samego wosku w misie) tego nie było. Testowałam z najtańszą chińską foremką jaką kiedyś kupiła do robienia mydła, a raz włożyłam wosk do zużytego tealight'a. Efekt był podobny.
      Podejrzewam, że ta chińska foremka jest bardzo złej jakości, i że wosk nie lubi się z opakowaniem tealightowym.
      W każdym bądź razie temat będę drążyć dalej bo jest genialny w swej prostocie.
      I bardzo użyteczny!

      Usuń
    3. Możliwe, że to kwestia foremki, albo raczej produktów, które użyłaś do tworzenia mydła.

      Usuń
  36. genialne w swej prostocie :)
    dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  37. bardzo pomysłowe rozwiązanie ;) !!!

    OdpowiedzUsuń
  38. Kurczę, sprawdziłam ten pomysł, bo jestem leniwa i lubię co wieczór palić inny zapach. Muszę jednak przyznać, że moja foremka przeszła zapachem, żadne mycie i parzenie nie pomaga :( Więc mam teraz nieparzystą liczbę foremek do pieczenia :P Patent "na mrożenie" też się sprawdził, ale musiałam dłużej czekać, żeby wystygł i wosk i kominek.
    Zakochałam się w woskach! :D Dzięki za patenty na wyciąganie wosku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj wymoczyć je w kawie, albo nasypać do nich kawy. Doskonale neutralizuje zapachy!

      Usuń
  39. Genialny sposób! Na pewno go sprawdzę!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie napisz jakie są Twoje odczucia względem tego sposobu palenia!

      Usuń
  40. Naprawdę sprytna metoda.
    Wiele zależy od kominka- z jednych nie da się wyciągnąć za nic, w innych lekko podważy się długopisem i wosk odchodzi w całości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i tak, ale jednak z muffinkami nie ma takiego problemu i nie trzeba czekać aż wosk zastygnie.

      Usuń
  41. ciekawy pomysł z tymi foremkami :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Rewelacyjny post! Dzisiaj przyszły moje pierwsze tarty YC. Dotychczas świeczki zapachowe kupowałam w różnych sklepach i zapachy były marne, dlatego postanowiłam skorzystać z promocji świątecznych i wypróbować YC. :) A Twój sposób wydaje się super. Dołączam do bloga i na FB, bo masz tutaj super treści i fajne porady. :) Bardzo się cieszę, że trafiłam na Twój blog. Widać taki prezent Mikołaj mi sprawił w przeglądarce. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że mi Mikołaj przyniósł tak miła czytelniczkę :) Jestem ciekawa czy YC Cię wciągną tak samo jak mnie :0 Jakie zapachy wybrałaś?

      Usuń
  43. Na taki pomysł nie wpadłam, wyskrobuję i z czasem gdy kominek coraz częściej palę staje się to coraz bardziej problematyczne, tak jakby przywierał coraz bardziej wosk do kominka... eh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj któregoś z powyższych sposobów?

      Usuń
  44. Bardzo piękny kominek. Już wyobrażam sobie zapachy 

    A co myślicie o lampach zapachowych Ashleigh&Burwood? Podaję link: http://otulzapachem.pl/lampy-zapachowe/lampy-zapachowe-male.html

    Sklep otulzapachem.pl widziałem że ma też YC w ofercie.

    OdpowiedzUsuń
  45. Mogłabyś podać mi link do swojego kominka, bo szukam właśnie w tej chwili. A taki który znalazłam w piotrze i pawle jest chyba za niski i sie przypalił. Ma w jednym miejscu plamę i pachnie spalenizną zamiast woskiem : /

    OdpowiedzUsuń
  46. nie chcę być nie miła, ale masz błąd w słowie pokażę w pierwszej linijce :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Cześć :) Pomysł wydaje mi się bardzo sensowny. Chciałam tylko zapytać czy przy używaniu nie czuć takiego gumowo-plastikowego zapachu? Bo czasem przy pieczeniu w foremkach sylikonowych to się zdarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesc :) wiesz, moze to zalezy od foremek. Ja nie czuje. Warto sprobowac!

      Usuń
  48. A ten kominek musi być jakiś specjalny do wosku? Bo ja mam zwykły kominek do olejku a wosk kupiłam na próbę w rossmanie i strasznie się go czyści :-/
    Jestem początkująca i totalnie zielona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) nie musi byc specjalny. Taki na olejki też się nada (tylko pamiętaj by nie dodawać wody, gdy palisz wosk). Moga pojawic sie tez pewne nieudogodnienka np. zbyt mala,miseczka na wosk (wiec i mniejsza intensywnosc) lub przy zbyt niskim kominku moze on wypalac sie zbyt szybko. Ale powinno byc dobrze, zwlaszcza na poczatek! Daj znac jak Ci pojdzie- a w razie pytan, chetnie pomoge :)

      Usuń
  49. Witam a czy moge mala swieczke jako wosk uzywac czy raczej nie???

    OdpowiedzUsuń
  50. Witam a czy moge mala swieczke jako wosk uzywac czy raczej nie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JEzeli masz na mysli uzycie wosku z malej swiecy, to tak. Ale czy jest sens?

      Usuń

Copyright © 2016 wszystko co mnie zachwyca , Blogger