03:10

Yankee Candle, Apple & pine needle

   Święta trwają w najlepsze. Mam nadzieje, że jest to dla Was szczęśliwy czas i tego Wam właśnie życzę. Przez ostatnich kilka dni pewnie wiele z Was miało całą masę przygotowań, tak jak ja. Dziś, już wszystko jest zrobione i należy tylko celebrować ten czas. Jednak chciałabym przedstawić pewien zapach, który według producenta ma pachnieć świątecznie. Jak dla mnie on pachnie? Jak zawsze postaram się opisać ten zapach pewną krótką historyjką, wspomnieniem. Pewnie ten post byłby bardziej na miejscu kilka dni temu, jednakże wcześniej nie miałam czasu, aby o nim napisać. A bardzo mi zależy, aby ten zapach pojawił się tutaj. Ciekawych zapraszam do poniższego tekstu. :-)



   Przygotowania do świąt idą pełną parą. Coś się piecze, coś się gotuje. Ale i dom wymaga przystrojenia. Nie idę na strych. Kartony z ozdobami leżą już w salonie. Przywołują miłe wspomnienia. Delikatnie dotykam białego kartonu w złote gwiazdki i uśmiecham się do wspomnień. Pamiętam, gdy pierwszy raz stroiliśmy choinkę tymi bombkami. Była brązowa, była czerwona, złota i piękna butelkowozielona, wszystkie w półmacie. Ooo, kolejny karton. Ciekawa jestem czy są tam jeszcze te drewniane, czerwone krasnale, które zawsze wieszamy na suchych gałęziach? Oh, tak! Są! I sztuczne, plastikowe jabłuszka. Ile one już mają lat! Ooo, są też złote prezenciki na choinkę. I atłasowe kokardki! Tyle wspomnień! Choinki jeszcze nie ma. Obcuję z tymi ozdobami. Dotykam je z pewnego rodzaju namaszczeniem. Pachną wspomnieniem świąt. Przeszłością. Ubiegłorocznymi szyszkami, jakimiś wysuszonymi pojedynczymi igiełkami, które przypadkowo trafiły do kartonów. Mają w sobie też zapach tych wieloletnich kartonów.

   Zapach pachnie świętami. Jednak nie takimi z moich wyobrażeń- czyli nie znajdziemy tu ciasta, świeżego drzewka. Ale takimi, które już dawno przeminęły, wywietrzały. Nie mam nawet pewności czy ubiegłorocznymi. Jestem zrelaksowana, uśmiechnięta. Ten zapach ma w sobie kurz, ma tajemnicę. Pachnie tradycją ubierania choinki z tatą. To z pewnością jeden z moich faworytów. Z przyjemnością będę do niego wracać nie tylko w grudniu.

Technicznie: zapach jest intensywny, nadaje się do dużych pomieszczeń. Następnego dnia palenie wosku nie jest konieczne, ponieważ nadal króluje w pomieszczeniu.

15 komentarzy:

  1. Wesołych Świąt, pełnych zapachu, koloru i wspomnień!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny post. Refleksyjna jesteś, prawda? Ja tak samo, święta, czy początek roku zawsze przypominają mi o czymś co już było. Chciałabym w końcu spróbować wosków z YC, ale jakoś nigdy się nie składa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba. Czy jestem refleksyjna? Pewnie czasem tak. Ale pewnie też moje notki zapachowe maja taką a nie inną formę, bo zapachy bardzo kojarzą mi się z miejscami i sytuacjami. Ciężko jest opisać zapach. Dla mnie zapachy to pewne historie- duże, małe. Prawdziwe lub czasem trochę zmienione. Czasami zapachy to pewne wyobrażenia. Czuję zapach i widzę scenkę. Nie umiałabym pisać na zawołanie. Spaliłam już kilka wosków, które bardzo mi się podobały, ale niestety do dziś nie umiem ich opisać. Podobnie mam z perfumami- mam od dawna, chciałabym się z Wami nimi podzielić i... i jakaś nie moc. Ale to najwidoczniej nie ich czas. :)

      A YC jest bardzo warte poznania. Tylko, że ma jedną wadę- uzależnia.

      Usuń
  4. ja chyba jestem z jakiejś innej bajki, bo to kolejny świąteczny wosk, którego nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, to wpadnij do Krakowa, pójdziemy razem i zobaczysz, że później nie będzie, że jakiegoś nie kupiłaś ;)

      Usuń
  5. Szkoda, że go nie kupiłam - zapach musi być świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest. Nawet mój partner, niezależnie ode mnie, wybrał w całym sklepie właśnie ten zapach :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Podziel się później wrażeniami z palenia. Ja mu nie mam nic do zarzucenia.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Każdy lubi co innego. To jeden z moich ulubieńców.

      Usuń
  8. nawet jak zapach jest średni, to i tak Twój opis czyni cuda :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 wszystko co mnie zachwyca , Blogger