czwartek, 2 lutego 2012

L'Biotica, Regenerujący krem do rzęs

Do tej recenzji zabierałam się dość długo, aby była ona przemyślana i bez emocji. Chciałam także zobaczyć czy efekt będzie długofalowy, czy po odstawieniu nie będę rozczarowana. Kupiłam moją odżywkę zdaje się, że w listopadzie. Przez pierwszy miesiąc stosowałam codziennie, później ją odstawiłam, teraz używam, gdy sobie o niej przypomnę.

Do sięgnięcia po nią oprócz pozytywnych recenzji na blogach zachęciły mnie połamane rzęsy w kąciku jednego oka. Ot, głupio wyglądało jedno miejsce z o wiele krótszymi rzęsami. Czy krem poradził sobie z tym problemem?

Opakowanie mi się podoba jest to prosta tubka, która nie jest ani zbyt miękka, ani zbyt twarda. Ot, doskonała do wyciskania tego produktu. Nie łapie brudu, co też jest dla mnie istotne. Nie jest też śliska, więc nie ma obaw, że wypadnie z rąk.

Jeżeli chodzi o konsystencję to napiszę, że jest to trochę mniej tłusta wazelina. Aplikowało mi się ją bardzo dobrze. Czubek opakowania dozował doskonałą ilość produktu.

Produkt wyciskałam wzdłuż linii rzęs tak, że wyglądało to jakbym namalowała sobie bezbarwnym żelowym eyelinerem kreskę. W tym czasie myłam zęby. Po tym czasie rozsmarowywałam kreskę i delikatnie rozsmarowywałam ją w miejscu, z którego wyrastają rzęsy. Następnie palcami masowałam rzęsy do strony oka, oraz te rosnące na dolnej powiece (chociaż w nie tylko malutką ilość).

Już po kilku aplikacjach zauważyłam, że moje rzęsy stały się bardziej błyszczące i elastyczne. Przez pierwszy tydzień, może dwa także więcej rzęs mi wypadało przy demakijażu. Jednak nie zniechęciło mnie to przed dalszym stosowaniem. Po pewnym czasie (bliżej 30 dni) zauważyłam, że moje rzęsy się wyrównały. Rzęsy nie stały się jednak dłuższe, ale nie mam już jasnych końcówek. Może jest ich trochę więcej, a może to złudzenie optyczne? W każdym razie moje rzęsy wyglądają lepiej, nie ma prześwitów, są błyszczące i równe.

Preparat nigdy nie podrażnił mi oczu, co miało miejsce przy próbach stosowania oleju rycynowego, który szybko odstawiłam. Producent obiecuje, że produkt nadaje się do stosowania przez osoby noszące soczewki kontaktowe. Ja je noszę, ale produkt aplikowałam tylko po ich wyjęciu.

Ogólnie polecam. Stan moich rzęs jest równie dobry mimo odstawienia produktu. Moim zdaniem jest o wiele lepszy od odżywki firmy Mavala, którą stosowałam i przez pierwszych tygodni byłam zadowolona,  a później byłam trochę zła, że ją kupiłam, bo podrażniała mi oczy, a i jej działanie nie było tak spektakularne.

Podsumowując polecam.


Zdjęcie pochodzi ze strony producenta.

15 komentarzy:

  1. kusi mnie ogromnie, chociaz teraz uzywam innej odzywki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie takie efekty dawał olejek rycynowy :) Ale obecnie jestem zbyt leniwa jeśli chodzi o aplikację czegokolwiek na rzęsy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, olej rycynowy mnie podrażniał. I stosował się dość nieprzyjemnie, więc nie miałam motywacji by stosować go regularnie.

      Usuń
  3. Muszę zacząć stosować regularnie

    OdpowiedzUsuń
  4. też ją mam.. używam od Wigilii i o ile początkowo byłam zadowolona z efektów, bo wydłużyły i delikatnie zagęściły się rzęsy, zwłaszcza w zewnętrznych kącikach.. o tyle ostatnio coraz więcej ich wypada i trochę się połamały :( nie mam pojęcia czemu tak się dzieje, ale aż odechciewa mi się dalej jej używać.. dodam jeszcze, że po 2 czy 3 pierwszych użyciach rozwaliła mi się tubka i krem wychodzi teraz z dwóch stron :/ trochę się rozczarowałam.. teraz chyba kupię RevitaLash.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, a może to przekarmienie? Ja mam takie podejrzenia odnośnie mavali. Najpierw działała fantastycznie, a później zaczęła mnie podrażniać, i w sumie efekt, który nią uzyskałam został stracony.
      Moja tuba ciągle wygląda jak nowa, może trafiłaś na jakiś felerny egzemplarz?
      A wracając jeszcze do jej działania- może Twoim rzęsom brakuje innych składników niż dostarcza ta odżywka.

      Usuń
  5. Chyba muszę go kupić :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekty są nieziemskie, ja nie przestaję jej używać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A kto jeszcze jej nie używał niech spróbuje. Koszt niewielki- za 12 zł można kupić nawet dwie tubki w Superpharm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy poza SP widziałaś? Bo ja u siebie nie mam, a bardzo bym chciała spróbować ;>

      Usuń
    2. Ponoć bywa w aptekach, ja w kilku pierwszych nie widziałam. ALe ggdy kupiłam w SP to nawet nie suzkałam

      Usuń
  8. warto spróbować w takim razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny produkt! Uratował mi rzęsy po nieudanym przedłużaniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi też ten krem wyrównał kolor rzęs! Teraz mam ładne i ciemne :) Urosły i się wzmocniły. Stosuję ten produkt od roku.

    OdpowiedzUsuń