13:27

Kiehl's Creamy Eye Treatment with Avocado

Kiehl's Creamy Eye Treatment with Avocado
Krem o ktòrym słyszał już chyba każdy. Krem legenda, obiekt westchnień lub licnych zachwytòw. Do mnie przywędrował już bardzondawno temu, wpierw długo zbierałam się z rozpoczęciem naszej przygody, a następnie nie mogłam jej zakończyć. Co było tego powodem? Czy będzie to kolejny blogowy zachwyt, a może krytyka? Zaciekawieni? Zapraszam do dalszej części postu, w ktòrym podzielę się moimi wrażeniami. Już z dystansem. Po jakimś czasie od zakończenia bardzo długiej przygody.


10:48

Indigo, Natalia Siwiec, Paris Blue

Indigo, Natalia Siwiec, Paris Blue
Wiosna już była, na kròtka chwilę, ale była. Skoro znòw jest buro wykorzystam ten moemnt by pokazać jeden z ładniejszych lakieròw hybrydowych jakie mam- Paris Blue od Indigo. Kolor dość ciemny, ale jakże magiczny! 

 


Połączenie kobaltu i szafiru tworzy niezwykle głęboki odcień zamknięty w lakierze hybrydowym z kolekcji by Natalia Siwiec- tak go opisuje producent. A ja go zdefiniuję jeszcze trochę inaczej. Mi przywidzi na myśl atramet.  Kolor jest przepiękny. Pasuje zaròwno do eleganckiej sukienki do pracy jak i do bardziej weekendowego stroju- jeansòw i trampek. Nie znam koloru, do ktòrego by nie pasował, co jest świetnym ułatwieniem gdy lubi się mieć dopasowany ubiòr do lakieru. 

Jak to Indigo, kryje rewelacyjnie już przy pierwszej warstwie, choć ja i tak zawsze nakładam dwie by kolor był głęboki. 

Podoba Ci się? 

18:12

Świecowe uzupełnienie brakòw

Świecowe uzupełnienie brakòw
Skoro w poprzednim poście chwaliłam się denkiem, dziś pochwalę się zakupami z ostatniego tygodnia. Wszystkie zapachy kupiłam w ciemno, jednak uważam, że ze wszystkimi trafiłam. A że jest ich 11 to myślę, że mam się czym chwalić. Ciekawi?



15:34

Świecowe denko

Świecowe denko
Moja miłość do świec wciaż trwa. Kolekcja jest duża, lecz nieustannie się zmienia- dokupuję nowe, a niektóre znich dobijają dna. Nieraz gdy czyściłam słój, żałowałam, że zabrakło mi czasu na opisanie danego zapachu na blogu. Postanowiłam więc rozpocząć nowy cykl na blogu- denko. Moim założeniem jest pisanie choć kilku słów o świecach, które w ostatnim czasie dopaliłam. Dzisiejsze denko jest szczególne nie tylko dlatego, że pierwsze, ale dlatego, że przyszła pora by pożegnać się z dość starymi skarbami.

                    

13:31

NARS, Light Reflecting Setting Powder Pressed (Transparentnypuder rozświetlający)

NARS, Light Reflecting Setting Powder Pressed (Transparentnypuder rozświetlający)
YWpadłam na niego przypadkowo. Gdzieś w sieci. Przeczytałam, poszłam dalej. Jednak po chwili wrócił do mnie. Nie pamiętałam nazwy. Zaczełam więc szukać. Jedna recenzja, druga, trzecia... i stwierdziłam, że to jest to. I choć próbowałam samej sobie wytłumaczyć, że pewnie go kupię, użyję ze dwa razy i rzucę gdzieś, bo przecież to ja właściwie nie lubię pudrów. Ale chodził za mną dalej. Wpadłam do Spehory jak po ogień. Wrzuciłam do koszyka, pobiegłam do kasy nawet zbytnio nie przyglądając się testerowi. Jaki jest finał opowieści?

                       


13:07

Semilac, 098 Elegant Cherry

Semilac, 098 Elegant Cherry
Moje paznokcie muszą być pomalowane. Bez tego czuję się niezadbana. Nie znoszę też odpryśniętego lakieru. Dlatego tak bardzo lubię hybrydy, do których z początku podchodziłam bardzo nieufnie. Gdy tylko spróbowałam- przepadłam. Gdy pod moją choinką znalazły się piękne czerwienie, byłam zachwycona. I przyznam szczerze, że koloru który wam dziś zaprezentuję bym sama nie zamówiła, to jednak zdobył i on moje kosmetyczne serce.

08:00

Lush, Papa Noel

Lush, Papa Noel
Lush mnie przyciąga. Może nie zawsze, może nie każdy produkt, ale wiele. Z pewnością mogę śmiało napisać, że najczęściej po produkty właśnie tej firmy sięgam, gdy kupuję produkty do mycia twarzy. Tym razem postawiłam na produkt całkiem nowy, z edycji świątecznej- Papa Noel, czyli galaretkę do mycia twarzy. Jak się sprawdziła broda na mojej twarzy?   

08:00

Karpatka

Karpatka
   Zawsze wydawało mi się, że karpatka to takie trudne ciasto do zrobienia. A ja lubię gdy w kuchni wszystko się robi szybko i prawie samo. Jednak skoro ostatnio udało mi się pokonać wiele swoich kuchennych słabości. Postanowiłam się zmierzyć i z tym ciastem. Jakie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że tak niskim wysiłkiem można ją upiec. Ale chwila grozy podczas robienia ciasta też była- padł mi mikser (może polecicie mi jakiś dobry?- najlepiej by robił w kuchni wszystko!), jednak bez jego pomocy udało mi się wykonać misję! Jeżeli macie ochotę przekonać się, że zrobienie karpatki jest łatwe, zapraszam do skorzystania z poniższego przepisu:


15:23

Lush, Dream Cream (Balsam do rąk i ciała)

Lush, Dream Cream (Balsam do rąk i ciała)
   Czasami myślę, że jest mi łatwo kupić prezent. Choć pewnie moi najbliżsi by pewnie temu stanowczo zaprzeczyli. Świece, biżuteria, kosmetyki... A gdy ktoś jeszcze uważnie się przyjrzy firmom, które lubię, z pewnością trafi. Moja ukochana bratowa jest z pewnością jedną z takich osób. Trafia w 10! Czy i tym razem udało się jej mnie zaskoczyć? Czy balsam do ciała i rąk Lush podbił moje serce?

20:24

Dresslink- warto?

Dresslink- warto?
Pisałam wam jakiś czas temu, że skusiłam się na kilka rzeczy ze sklepu Dresslink  . Paczka dotarła już dawno, jednak z recenzją wstrzymywałam się przez kilka tygodni. Dlaczego? Czy jestem zadowolona z otzrymanej maszyny, spódnicy i golarki? Jeżeli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszej części wpisu.   

    Zacznę od spódnicy. Od razu po wyjęciu z koperty poszła do prania, mimo że nie miała zapachu. Byłam ciekawa czy będę musiała ją prasować i co z niej będzie. I mimo, że wtedy był jeszcze u mnie śnieg, chciałam ją mieć gotową na upalny dzień. Do dnia dzisiejszego nie miałam jej na sobie dłużej niż w dniu przymiarki. Trochę rozczarowała mnie jej długość, liczyłam że będzie do ziemi. Ale by wyglądała na mnie dobrze, muszę ją założyć dość nisko na biodrach. Myślę więc, że jest to długość bardzoej dla osób mających 165 cm wzrostu niż 175. Do tego jest dość wąska, osoby powyżej rozmiaru 38 nie mogłyby jej nosić (a najlepiej by sie czuły osoby w rozmiarze 34-36 myślę). Kolor mi sie bardzo podoba. Błyszcząca zieleń, nie tandetna. Jednakże podszewka jest bardzo cienka, więc jak dla mnie będzie to spódnica tylko do wyjścia na spacer do parku w upalny dzień. A szkoda. 

    Nastepna była maszyna do szycia. Obejrzałam milion filmików i niestety- nie umiem jej używać. Najlepiej poradzila sobie z kartką papieru jednak i tak lekkie pociągnięcie wystarczyło bym wyciągnęła nitkę. O szyciu materiału nie było mowy. Nic mi nie wychodziło. Jak ktoś z was wie co może być przyczyną, chętnie sięgnę po poradę. Bo sama po kilku próbach poddałam się. 
     Ostatnią rzeczą jest golarka. I tu była milość. Dobra moc, ostrze lepsze niż w maszcynce z rossmana. Sięgałam po nią z wielką chęcią. Na sucho i na mokro. I nawet ciężko działający włącznik mi nie przeszkadzał. Jednak moja sielanka się skończyła, pewnego wieczoru używając jej połamała mi się końcówka, nad czym bardzo ubolewam. Może znacie jakieś dobre golarki? 

    Podsumowując, nie jestem rozczarowana zamówieniem, ale nie będę też zachęcać. Kolejny raz przekonałam się, że wolę dopłacić i kupić coś lepszego. Najlepiej oglądając przed zakupem.

20:44

Jak zrobić domową bułkę tartą?

Jak zrobić domową bułkę tartą?
   Denerwowało mnie, że marnujemy tyle bułek. Denerwowało mnie, że za każdym razem gdy chciałam sięgnąć po bułkę tartą, musiałam biec do sklepu lub zmieniać koncepcję obiadu. I do tego ten skład bułki tartej kupowanej w sklepie- niby tylko bułka tarta, a po spojrzeniu na skład okazywało się, że jakiś on taki długi... Trzeba było więc wziąć sprawy w swoje ręce. Po jej przygotowaniu sama się zaczęłam zastanawiać dlaczego wcześniej nie wpadłam na ten pomysł? Przecież przygotowanie jej zajęło mi mniej niż 5 minut włącznie ze zmyciem naczyń.


Copyright © 2016 wszystko co mnie zachwyca , Blogger