czwartek, 5 maja 2016

Dresslink- warto?

Pisałam wam jakiś czas temu, że skusiłam się na kilka rzeczy ze sklepu Dresslink  . Paczka dotarła już dawno, jednak z recenzją wstrzymywałam się przez kilka tygodni. Dlaczego? Czy jestem zadowolona z otzrymanej maszyny, spódnicy i golarki? Jeżeli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszej części wpisu.   

    Zacznę od spódnicy. Od razu po wyjęciu z koperty poszła do prania, mimo że nie miała zapachu. Byłam ciekawa czy będę musiała ją prasować i co z niej będzie. I mimo, że wtedy był jeszcze u mnie śnieg, chciałam ją mieć gotową na upalny dzień. Do dnia dzisiejszego nie miałam jej na sobie dłużej niż w dniu przymiarki. Trochę rozczarowała mnie jej długość, liczyłam że będzie do ziemi. Ale by wyglądała na mnie dobrze, muszę ją założyć dość nisko na biodrach. Myślę więc, że jest to długość bardzoej dla osób mających 165 cm wzrostu niż 175. Do tego jest dość wąska, osoby powyżej rozmiaru 38 nie mogłyby jej nosić (a najlepiej by sie czuły osoby w rozmiarze 34-36 myślę). Kolor mi sie bardzo podoba. Błyszcząca zieleń, nie tandetna. Jednakże podszewka jest bardzo cienka, więc jak dla mnie będzie to spódnica tylko do wyjścia na spacer do parku w upalny dzień. A szkoda. 

    Nastepna była maszyna do szycia. Obejrzałam milion filmików i niestety- nie umiem jej używać. Najlepiej poradzila sobie z kartką papieru jednak i tak lekkie pociągnięcie wystarczyło bym wyciągnęła nitkę. O szyciu materiału nie było mowy. Nic mi nie wychodziło. Jak ktoś z was wie co może być przyczyną, chętnie sięgnę po poradę. Bo sama po kilku próbach poddałam się. 
     Ostatnią rzeczą jest golarka. I tu była milość. Dobra moc, ostrze lepsze niż w maszcynce z rossmana. Sięgałam po nią z wielką chęcią. Na sucho i na mokro. I nawet ciężko działający włącznik mi nie przeszkadzał. Jednak moja sielanka się skończyła, pewnego wieczoru używając jej połamała mi się końcówka, nad czym bardzo ubolewam. Może znacie jakieś dobre golarki? 

    Podsumowując, nie jestem rozczarowana zamówieniem, ale nie będę też zachęcać. Kolejny raz przekonałam się, że wolę dopłacić i kupić coś lepszego. Najlepiej oglądając przed zakupem.

20 komentarzy:

  1. ja dostałam ostatnio od nich takie szmaty, że pożal się Boże... ale kontynuuję współpracę, bo da się wygrzebać stamtąd perełki :) i się już o tym przekonałam!
    linki poklikane :) mogę liczyć również na Twoje wsparcie klikami? http://kreconowlosaa.blogspot.com/2016/04/dresslink-wishlist-moze-tym-razem.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamietam czy widzialam, ake ide sprawdzic. Mi tej golarki szkoda i nie wiem czy nie zrobie 2 podejscia do niej

      Usuń
  2. Tą golarką mnie zaciekawiłaś najbardziej, szkoda że jest już niedostępna :)
    Oczywiście wszystko poklikałam :)
    Poklikasz też u mnie w najnowszym poście z CNDirect ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostrze miala super. Gdyby mi sie tylko nie polamala...

      Usuń
  3. Ja nie miałam okazji jeszcze tam kupować, ale podjęłam współpracę i zobaczę co przyjdzie :) Linki poklikane:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny kolor spódniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dokładnie takie samo zdanie :) Nie zachęcam i nie zniechęcam, bo to każdego indywidualna sprawa i ocena danej rzeczy :) Ja nie do końca byłam zadowolona z jakości otrzymanych rzezy, bo też wolę dopłacić i cieszyć się lepszą jakością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwlaszcza z ubraniami, bizuteria, buta,i i torebkami. Teraz juz wiem, ze wole mniej a lepiej

      Usuń
  6. Ja kupuję ostatnio głównie na aliexpress, bo tam najczęściej jest wszystko to, co w innych chinskich sklepach, o kilka dolców taniej. Ale zawsze sprawdzam opinie i real foto. Ciuchy póki co mam tylko z sheinside i raczej żadnym nie rozczarowałam się tak, żeby go wyrzucać, ale mam kilka perełek i jedną bluzkę do chodzenia po domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie jakoś nigdy te strony nie przekonywały..

    OdpowiedzUsuń
  8. Thank you for this wonderful post!


    ** Join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!


    INSTAGRAM @BEAUTYEDITER
    BEAUTYEDITER.COM

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś mnie nigdy nie ciągnęły sklepy tego rodzaju. Ale tak naprawdę piszę w sprawie palety róży UD - jeśli jesteś zainteresowana odkupieniem, napisz do mnie @ :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe rzeczy ;) ja z Dresslink współpracowałam teraz z Cndirect i lepsze rzeczy mają;)
    Ps mogę prosić o kliknięcie w ostatnim poście? Bardzo mi pomożesz;) Buziaki ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Golarka brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Twardo trzymam się daleko od tych sklepów - jakoś mnie do nich nie ciągnie. Może to i dobrze...:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też raczej stronię od takich sklepów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę zalatuje chińszczyzną i słabą jakością.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja miałam torebke straszna rzecz, pasek i opaskę do włosów te dwie ostatnie spoko . Ostatnio myślałam nad bardziej dziecięcymi ciuszkami ale jeszcze musze pomysleć

    OdpowiedzUsuń