Nie ukrywam, że mam słabość do koloru pomarańczowego. Solidne opakowanie szamponu w tym kolorze bardzo mi więc przypadło do gustu. Jest wygodne i ładne. Szkoda tylko, że nie widać, ile produktu w nim jeszcze zostało.
Szampon dobrze się rozprowadza, dobrze pieni, jego konsystencja faktycznie jest przyjemna. Bardzo dobrze oczyszcza włosy. Jednak mimo wszystko nie jestem z niego zadowolona. Moje suche włosy są po nim bez życia, sztywne, sianowate. Nawet odżywka do włosów użyta po jego zastosowaniu nie do końca niweluje ten problem. Z pewnością nie zauważyłam poprawy wyglądu włosów, aby większego ich blasku.
Wspomnę też, iż kilkukrotne użycie tego szamponu pod rząd powoduje u mnie swędzenie skalpu. Po jednorazowym użyciu problem ten nie występuje.
Używacie kosmetyków zawierających Amlę? Czytacie składy (w tym szamponie amla jest bardziej chwytem marketingowym, niż faktycznie działającym) czy kierujecie się opisem producenta?




