22:16

Dlaczego nigdy więcej nie zrobię zakupów w pewnym sklepie internetowym?

   W ostatnich dniach lipca doszły mnie słuchy, iż drogeria internetowa paatal.pl oferuje do końca miesiąca darmową przesyłkę do paczkomatów. Zachęcona przejrzałam ich ofertę, jednak postanowiłam zakupów nie robić. Jednak mój mężczyzna na kilka rzeczy się skusił, więc zadowolony zakupami w korzystnej cenie złożył zamówienie. Po kilku dniach stwierdziłam, że skorzystam z promocji i zamówię kilka rzeczy. Czyli pozornie normalna sprawa. Z racji innych terminów składania zamówień, nie połączyliśmy ich. I z jednej strony cieszę się, że tak się stało, bo mamy teraz potwierdzenie tego, że ta firma nie szanuje swoich klientów. Dlaczego tak piszę, dowiecie się w dalszej części posta.

   Pierwszy problem pojawił się z ich formularzem. Oboje grzecznie składając zamówienie wybraliśmy na stronie drogerii paczkomat, do którego chcemy, aby nasze przesyłki trafiły. No cóż, firmie to nie wystaczy i pisze jeszcze maila, aby takie dane dosłać. Dobrze, założyłam konto na Inpost, wysłałam maila z ponowną deklaracją tego samego paczkomatu, jednakże podając adres, a nie jego numer. No cóż, przerosło to obsługę sklepu, która ponownie wysłała mi dokładnie takiego samego maila z automatu jak wcześniej (bo łatwiej kazać 3 raz wskazywać paczkomat niż spisać sobie jego numerek), pominę fakt, że takie wysyłanie maili przeciąga realizację zamówienia. Napisałam firmie, co myślę o tym wielokrotnym wskazywaniu paczkomatu oraz o wiadomości z automatu, bez wyszczególnienia o co im właściwie chodzi (wszak klientki mają zdolność czytania w myślach). Na odpowiedź się nie doczekałam. A żeby było wcześniej między jedną wiadomością o wskazanie paczkomatu a drugą dostałam informację o wysyłce paczki (szkoda tylko, że nie było to prawda, a paczka została nadana dopiero dwa dni później).


   W międzyczasie przyszło męskie zamówienie. Po otrzymaniu wiadomości mój mężczyzna pognał je szybko odebrać. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że do męskiego zamówienia dostał w prezencie różowy błyszczyk Bourjois. No cóż, pomyślał, że zrobi mi prezent. Jednak coś go podkusiło i najpierw chciał sprawdzić kolor. I bardzo dobrze zrobił! Okazało się, że gratis jaki otrzymał był wcześniej nawet nie tyle co testowany, ale UŻYWANY. Wygrzebany spory dołek (każda błyszczykomaniaczka wie, że trzeba sporo czasu pracować nad takim zużyciem) plus jakiś brud, piasek. Rarytasik. Do dnia dzisiejszego mój mężczyzna. nie otrzymał wiadomości w tej sprawie, chociaż liczyliśmy, że była to własność pracownika, która przypadkowo się zawieruszyła.

   Brak kontaktu w sprawie błyszczyka przekonywał nas, że raczej to był celowo umieszczony gratisik. Po odebraniu mojej dzisiejszej przesyłki wiem, że przypadek to nie był. Moje zamówienie przyszło w dobrym stanie (paletka Sleek Oh So Special, już bez krateczki, bez paluchów, maseczka miała zabezpieczenie producenta). Dostałam dwa gratisy- dużą maskę Wax (mimo tego, że moje zamówienie było niższe niż to, które obligowało do otrzymania takiego prezentu) i tusz do rzęs, który był obiecany do zamówienia na głównej stronie sklepu. I na pierwszy rzut oka wszystko było pięknie. Nie długo. Nie zdążyłam chwycić gratisowego tuszu do rzęs a przywitał mnie wystający z niego dość długi włos. O czym to świadczy? O tym, że ktoś go używał, podobnie jak błyszczyk. 

   Taki zbieg okoliczności? Wierzycie w taki splot wydarzeń? Jak dla mnie wszystko jest oczywiste. Dobrze chociaż, że produkty zamówione przyszły w stanie idealnym. Jednak wolę nie otrzymywać żadnych GRATISÓW niż UŻYWANE produkty. Najwidoczniej obsługa sklepu ma swoich klientów za bandę idiotów, która będzie wniebowzięta z powodu otrzymania UŻYWANYCH PRODUKTÓW, nawet jeżeli jest to tylko (albo aż) gratis do zamówienia.


UPDATE 7/08/2012 
Otrzymałam odpowiedź na maila, którego wysłałam rano. Firma nie była zaskoczona, że trafił się używany gratis, ponieważ nie sprawdzają ich zawartoci... No i rozbawiło mnie do łez stwierdzenie, iż sklep "nie jest w stanie usatysfakcjonować każdego klienta".

87 komentarzy:

  1. niezłe rzeczy się dzieją :/ dobrze,że to napisałaś, bo juz kilka razy słyszałam o tej stronie.

    OdpowiedzUsuń
  2. O ffuuu oddałabym im to i podziękowała :/ Co za nieprofesjonalne podejście.. Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, firma o błyszczyku została poinformowana- reakcji zero. O tuszu już do nich nie pisałam, skoro na kilka moich wcześniejszych wiadomości nie odpisali. No cóż- najwidoczniej nie uważali na ekonomii.

      Usuń
    2. bezczelni! trzeba to jakoś zgłosić;/

      Usuń
    3. ja bym do nich zadzwonila i zj***la porzadnie...przeciez to jest jakis smiech.. moze blyszczyk uzywany nie byl tylko ktos wsadzil palucha mocno i wytarl o kant ..tak to wyglada no ale nie wyobrazam sobie jak mozna cos takiego do klienta wyslac!!

      Usuń
  3. No to ładnie... :/ Szczerze mówiąc już lepiej, żeby w ogóle żadnych gratisów nie wysyłali niż taki chłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłam? Przecież to jest obrzydliwe. Ale zgodzę się, wolę nie otrzymywać nic niż śmieci i to używane śmieci

      Usuń
    2. Chłam w sensie, że używane. Jak inaczej to można nazwać? Poza tym dla mnie to lekceważenie klienta.

      Usuń
  4. No to jestem w niemałym szoku... ładnie dbają o klienta.... :]

    OdpowiedzUsuń
  5. o wow! żałosne było ich zachowanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. A wszystkie obstawiały majciochy ... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja celowałam w prezerwatywy.:D

      Usuń
    2. też obstawiałam używane gacie :D

      Usuń
    3. :D

      Swoją drogą te używane gratisy są niemniej obrzydliwe. Współczuję sytuacji.

      Usuń
  7. A ja sie juz nastawilam na brudna bielizne, ach co ten wizaz robi z ludzi. Mam nadzieje, ze napisaliscie im, co o tym myslicie? Ja bym te gratisiki po prostu odesłała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wcześniej wspominałam, z tym sklepem komunikacja kuleje

      Usuń
  8. O fuu. Co będzie następne? Zużyte tampony?;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wyobraźnia podsuwa mi zbyt wiele takich "gratisików"

      Usuń
  9. U masakra, nigdy nic z nie zamawiałam z paatala i w sumie dobrze:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Wkurzyła bym się tak samo :/ zero profesjonalizmu, jak można wyrabiać sobie taką opinię wśród swoich klientów. Porażka na prawdę

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale dogodzili klientowi! hahaha
    Po prostu strzal w kolano - dali gratisy ktore zniechecaja do ponownych zakupow... Ja tam chyba nic nie kupie po Twoim wpisie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Totalny brak poszanowania klienta :( Te używane gratisy to chamstwo w czystej postaci :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Blee. To sobie antyreklamę zrobili ;>>>

    OdpowiedzUsuń
  14. Szok, że pozwalają sobie na takie wtopy. Przy dzisiejszej konkurencji i takim podejściu wróżę im rychłe zniknięcie z rynku :D

    OdpowiedzUsuń
  15. o fuj! nie zamierzam robić tam zakupów!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem w szoku.. Zamawiałam u nich raz, wszystko poszło gładko.. Gratisów nie dostałam.. I chyba dobrze, biorąc pod uwagę to co piszesz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie też byśmy woleli nic nie dostać

      Usuń
  17. wstrectwo !!! dlatego ja wole zakupy na miejscu w stacjonarnych sklepach. szkoda ze niektore sklepy internetowe nie licza sie z klientami....

    OdpowiedzUsuń
  18. Trochę mi glupio, bo sama pisałam o tej promocji... obydwa moje zamówienia były w porządku, choć ja w większości zamawiałam produkty w saszetkach bądź w butelkach, w każdym bądź razie fabrycznie zapakowane. Pisalaś im o tym na facebooku? Może dopiero jak sprawa ujrzy światło dzienne raczą odpowiedzieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie nie może być głupio, tylko osobom prowadzącym ten "biznes". Na FB nie napiszę, bo nie mam tam konta. Ja już na ich wyjaśnienia nie liczę, skoro na prostego maila nie mogli wcześniej odpisać. Na ŻADNEGO maila. Gdyby to było tylko w jednej przesyłce to pewnie starałabym się wierzyć, że to przypadek (i dlatego został im wysłany mail z błyszczykiem), gdy zobaczyłam włos w tuszu- nie miałam ochoty już marnować czas na kolejną próbę kontaktu.

      Usuń
    2. NAPISAĆ TO U NICH NA FACEBOOKU! Niech się nie wymiguja, co ? Usuną ?

      Usuń
  19. O rany..... Sama zamawiałam tam dawno temu i wszystko było OK ale teraz po takiej notce zastanowiłabym się dwa razy....

    OdpowiedzUsuń
  20. Żenada... Nic więcej nie przychodzi mi w tej chwili do głowy... :/ :/ :/

    OdpowiedzUsuń
  21. szok! ze sklepu nie skorzystam już na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kiedy wreszcie firmy zrozumieją, ze takie zachowanie i naganny kontakt z klientem, po prostu nie przejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja zamawiałam u nich ze dwa razy i wszystko było ok, lacznie z komunikacją (jednak ja zadnych gratisikow nie dostawałam). straszne jest to co napisałaś i w sumie już nic u nich nie zamówię. Nic nie stracę, wiele jest internetowych sklepow z lepszą oferta nawet. Wspólczuje Wam tej przygody.

    OdpowiedzUsuń
  24. jej, aż mi się niedobrze zrobiło, kiedy zobaczyłam ten błyszczyk

    nigdy nic stamtąd nie zamówię

    OdpowiedzUsuń
  25. Pracują tam chyba jacyś kretyni...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja z paatala zawsze byłam zadowolona bo kupowałam sleeki ale podkosiło mnie kupić tusz i cień i oba były stare i wyschnięte. Tusz wywaliłam od razu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Przysłowiowa 'szczena' opada! Traktują klienta jak śmiecia, 'zapłaciłeś to masz produkt i spadaj', do tego zero kontaktu, przeprosin, kurczę - czegokolwiek?!
    Ja tam nie kupowałam i nie zamierzam w takim razie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zamawiałam kilka razy z paatal.pl i nie miałam takich ekscesów. Po przeczytaniu Twojego posta już więcej razy tego nie zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  29. Masakra. Jeszcze żeby to tylko się tak trafio z tym błyszczykiem to może by można to zwalić na przypadek ale i do tego tusz. Trochę za dużo takich przypadków raczej. Nie jest to fajne orzymać używany kosmetyk, ble.

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba ich pogrzało w locie. Jest tyle sklepów internetowych, na zakupy w Paatalu już się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  31. nigdy nie robiłam tam zakupów, ale okropne jest to, jak traktują swoich klientów. :<

    OdpowiedzUsuń
  32. To że dają używane gratisy skreśla ich całkowicie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Czyżby opróżniali szafy w swoim stacjonarnym sklepie i jako gratisy wysyłali śmigane testery?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe...

      Ogólnie - masakra! Dobrze, że o tym napisałaś. Kiedyś, kiedy jeszcze nie byli tacy ''sławni'' robiłam tam zakupy kilka razy i wszystko było ok. Ale potem zaczęli spamować na blogach w komentarzach reklamując się. Raczej się nie skuszę na żadne zakupy u nich. Wstydzili by się coś takiego wysłać...

      Usuń
  34. Dzizas! Faktycznie szok. I faktycznie a fe. Nie wiem co napisac, bom zdziwiona bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  35. Masakra! Dobrze, że w końcu nic nie zamówiłam z tego sklepu. Jaki brak szacunku do klienta, nawet żadnych przeprosin. Bardzo dobrze, że opisałaś tę sytuację na blogu. Takie firmy powinny być świadome, że ich postępowanie będzie miało konsekwencje w postaci negatywnego wizerunku. Ja na pewno u nich nic nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  36. ;O Jestem w ciężkim szoku, fuj. Raz, że to nie smaczne, pomijam kwestię higieny, aczkolwiek to logiczne że takimi akcjami tracą na dobrej opinii..

    OdpowiedzUsuń
  37. o ja pierdziele, ostro. nigdy zakupów tam nie robiłam i nigdy nie zrobię. p o r a ż k a!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja kiedyś zrobiłam u nich zamówienie i gorzko tego żałowałam. Na przesyłkę czekałam aż MIESIĄC! Po czym nie dostałam połowę produktów - zwrotu kasy też nie. Jak pytałam w mailach kiedy mi wysłali przesyłkę to nie dostawałam żadnej odpowiedzi :/ Nigdy więcej nic tam nie zakupię. Szkoda nerwów :/
    Obserwuję i mam nadzieję, że mogę liczyć na rewanż z Twojej strony? Będzie mi bardzo miło jeśli dołączysz do grona moich obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie wiedziałam o takich przypadkach wcześniej...

      Usuń
  39. różnie włosy reagują, ale ogolnie arganowy jest bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, nie każemu to samo pasuje. Mi arganowy nie podpasował ani na włosy, ani na ciało. A krem na oleju araganowym wręcz pogorszył stan mojej skóry. Więc jak widać, nie dla mnie on.

      Usuń
  40. o ja tez zamawiałam u nich paletke ze sleeka i dostalam podobny błyszczyk, co prawda nie był az tak zmaltretowany, ale w sdoku byly slady palców i takie kłaczki od sweterka wiec wywaliłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie. Jak widać mają całą masę takich gadżetów. Ciekawa jestem czy je celowo kupują gdzieś po taniości czy ta sama osoba lubi sobie poużywać kosmetyki, które mają na stanie

      Usuń
  41. O fuck! Ale syf z tego sklepu!!

    OdpowiedzUsuń
  42. ja kocham paatal i nie przestanę tam zamawiać :P jednak maila z potwierdzeniem paczkomatu też dostałam, myślałam że może coś źle zrobiłam itp, bo wcześniej przez paczkomat nie zamawiałam. i wiesz co...też dostałam taki błyszczyk...też śmignięty chamsko palcem... popatrzyłam z litością i wywaliłam, bo i tak nie lubię błyszczyków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I uważasz, że takie gratisy są w porządku? Sklepów internetowych jest cała masa, a za takie podejście to należy im się solidna nagana. Jak widać też w Twojej wypowiedzi, w ich przypadku takie zachowanie to norma, a nie przypadek.

      Usuń
  43. Tusz taki widziałam na stoisku "wszystko za 1 zł", też mi gratis

    OdpowiedzUsuń
  44. Fuj, dobrze, że napisałaś. Będę omijać z daleka...

    OdpowiedzUsuń
  45. nie lubię tego sklepu, więc niski poziom obsługi, który opisujesz wcale mnie nie dziwi, niestety. miałam z nimi przygody dawno temu, jak zaczynali sprzedaż w necie. nie reagują na problemy/reklamacje, tzn. przepraszam, reagują, bo po któryś tam moim mailu do nich zadzwoniła do mnie pracownica sklepu i zaczęła na mnie bez oporów krzyczeć (:D). wisienką na torcie są starocie, które wysyłają. wolę dołożyć kasy i kupić coś w zaufanym sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  46. Porażkowy ten sklep :/. Jak można tak traktować klientów. Na pewno po Twoim poście nigdy nie zrobię tam zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  47. Zdjęcie tego błyszczyka obrzydza mnie na maksa... Jak tak można!

    OdpowiedzUsuń
  48. już jakiś czas temu chodziły złe opinie o tym sklepie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale złe wieści po fakcie do mnie dotarły.

      Usuń
  49. Robiłam parę razy zakupy w paatal i było ok, chociaż za pierwszym razem zaliczyli niezłą wpadkę i sama się dziwię, że to przełknęłam. Zamawiałam palety cieni Sleek i jedna z nich - Oh So Special - była wyraźnie uszkodzona. Cienie w środku były nietknięte, natomiast wieczko było dziwnie wygięte i się nie domykało, a w dodatku z zewnątrz plastik był dziwnie rozmazany, jakby ktoś dotknął go łapskami brudnymi od rozpuszczalnika. Napisałam do sklepu, że moja paleta jest uszkodzona. Nie składałam reklamacji, założyłam, że sklep zareaguje w uczciwy sposób, tzn. zapyta mnie co dalej - czy życzę sobie wymiany, zwrotu pieniędzy, może zaoferuje zniżkę na kolejne zakupy czy coś, jeśli zdecyduję się tę felerną paletę zatrzymać etc. A oni mi odpisali, że dziękują za informację :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo zgodne z ich założeniem, że przecież klient nie musi być zadowolony :D

      Usuń
  50. Jestem w szoku ;o Jak można tak traktować klientów..
    Dobrze, że o tym napisałaś bo już raczej nie zrobie zakupów na paatalu..

    OdpowiedzUsuń
  51. To jest obrzydliwe :/ Po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  52. Robiłam u nich raz zamówienie i nigdy więcej! Wysłali mi zestaw przeterminowanych kosmetyków, zamówienie realizowali baaardzo długo. Przez następny tydzień wymieniałam maile z właścicielem (z gatki - wiejski cwaniak...), nie mogę powiedzieć, że był jakoś specjalnie nie miły, ale dało sie wyczuć niechęć. Przepraszam nie usłyszałam. Sklep bazuje na niewiedzy klientek, które nie umieją rozkodować dat ważności i cieszą sie, że zamówiły po niesłychanie niskich cenach. Żenujące. Zadowolone są chyba tylko te klientki, które z nimi współpracują i dostają coś za darmo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niskie ceny mogą się zdarzyć nie tylko z powodu terminów. Ale ewidentnie w tym sklepie oszukują klientów. Jesteś, niestety, kolejnym dowodem na to, aby ten sklep omijać.

      Usuń
  53. Ostatnio też składałam u nich zamówienie i też dostałam gratis błyszczyk z tej samej serii. Tylko, że mój był w jeszcze gorszym stanie, nie dość, że zużyty do połowy, to jeszcze rozbabrany jakby ktoś sobie wbijał w niego paznokcie... Obrzydlistwo...

    OdpowiedzUsuń
  54. Rozumiem Twoje rozczarowanie tą firmą. Mimo tego, moje zamówienia nie były dotykane, a gratisy używane. Jedyną wpadkę zaliczyli w kwestii podawania innych dat wysyłki. Z resztą tak jak już wypowiadałam się w swoim poście - słabo kojarzy mi się drogeria kosmetyczna sprzedająca panierki do kurczaków;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, patrząc na te gratisy to ja nie chcę ryzykować. Plus kontakt i jakość obsługi... Wolę innym dać zarobić.

      Usuń

Copyright © 2016 wszystko co mnie zachwyca , Blogger