22:56

Yves Rocher, Les Plaisirs Nature Smoothie, Smoothie woda toaletowa Mango-Marakuja

   Zamknąć lato. Pachnieć wakacjami. Przychodzić wieczorem do domu i zmywać z siebie cały dzień. Przywołać dobre myśli, odprężyć się. Ile z nas tego pragnie? Zapach. Zapach przenosi w czasie, miejscu, pozwala przeżyć przygody, podobnie jak dobra książka. Układa do snu lub motywuje do działania. Jak wiele pewnie z was już zauważyło, jestem uzależniona od zapachów. I wbrew pozorom, nie tylko świece dostarczają mi takich wrażeń. Mała butelczyna. Niepozorna. Szklana, z kolorowym korkiem- ile radości może dać? A może żadnej?


   Nie przepadam za słodkimi zapachami. Czekolada, deser- to nie jest to czego w perfumach szukam. Owoce? Najchętniej cytrusowe i w połączeniu z innymi nutami. Czyli na pierwszy rzut oka- mango nie jest czymś dla mnie. Ale mango i marakuja? Smoothie? Brzmi smakowicie. Ale czy chcę tak pachnieć? Pierwsza próba- alkohol. Fajny drink, ale pachnieć drinkiem? Tak się zaczęło. W domowym zaciszu spryskałam się raz, drugi, trzeci- a później sama nie wiem kiedy zaczęłam nosić flaszeczkę w torebce. Zapach, który miał mnie układać do snu, przywoływać marzenia o wakacjach stał się towarzyszem dnia. Rozweselał mnie jak dobry drink. I nie przeszkadzało mi, że po 2-3 godzinach musiałam znów się nim spryskać. Drink w pracy? W takiej postaci bardzo odpowiedni, bo alkoholu nie czuć, a nastrój jest jakiś lepszy. W sam raz na orzeźwienie w upalne dni, a w te zimniejsze, przywołujący ciepło lata.

   Jeżeli potrzebujecie rozweselacza, zapachu, który będzie przywodził na myśl tropikalny napój- zaopatrzcie się w tę limitowaną flaszeczkę. Bez obaw, zapach jest realny, owocowy, ale też słodko-kwaśny. To takie lato zamknięte w małej, szklanej butelce. Nie wiem jak w sklepach stacjonarnych, ale w sklepie internetowym wciąż dostępny <klik>

   Czy was zapachy też tak przenoszą? Lubicie połączenie mango i marakui?

25 komentarzy:

  1. Uwielbiam zapach mango,awokado, arbuza i zawsze chętnie po nie sięgam. Świetny opis ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arbuza uwielbiam, ale jeść :) Jakoś ciężko znaleźć dobrze oddany jego zapach. Dziękuję :)

      Usuń
  2. Ja jakoś nie przepadam za zapachami YR, ale za to moja nastoletnia córka tak i po Twoim opisie chyba kliknę jej ten wariant, bo pora chyba odpocząć od jeżyny i brzoskwini (wanilia poleciała do kosza, bo nie mogłam jej znieść)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżyna wydawała mi się zbyt słodka, ale może przy bliższym poznaniu zyskałaby podobnie jak było z mango. A zapachu wanilii też nie lubię, chociaż muszę napisać o jednym z dyfuzorów, który przedstawia ja pięknie.

      Usuń
  3. Owocowe zapachy latem to podstawa.
    Mango i inne tropikalne wonie to najlepsze rozwiązanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś boję się owocowych perfum, ale czasem miło jest się zaskoczyć.

      Usuń
  4. To jeden z moich ulubieńców :-) uwielbiam owocowe zapachy i uwielbiam Yves Rocher :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja YR dopiero poznaję (od kilku miesięcy w sumie), ale muszę przyznać, że trafiam w większości na dobre produkty, a z pewnością na pięknie pachnące :)

      Usuń
  5. Nie wąchałam tego przyjemniaczka, z zapachów YR kojarzę jedynie wanilię i taki podwójny zapach (dwa kolorki i przez psiknięciem się je łączyło- koleżanka siostry je miała), ale chętnie bym je powąchała:) chociaż mnie kusi jeżyna najbardziej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego bajeru dwukolorowego nie kojarzę :D Jeżynę znam tylko z wizyty w stacjonarce, więc nie wiem jaka byłaby dłuższa znajomość. Chociaż może na jesienne wieczory, w komplecie z herbatką... A wanilia to nie jest mój zapach. Za to przez całe lata miałam 20ml kokosowej i uwielbiałam używać ją przed snem (i rano jeszcze na mnie trwała!).

      Usuń
  6. Nie znoszę zapachów, które przypominają napój egzotyczny, zawsze kojarzą mi się z taniością. Dlatego nie podobała mi się ta woda i nie odpowiada mi żel pod prysznic Balea, którego właśnie używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż za żel masz? Moje zapasy się już chyba pokończyły :(

      Usuń
  7. Uwielbiam ten właśnie zapach :) Niepozorny, a jakoś humor poprawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba przejdę się do YR powąchać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To edycja limitowana, więc nie wiem czy tam jeszcze jest. Ale jak znajdziesz- daj znać czy Ci się spodobała. Ja potrzebowałam czasu, aby oswoić ten zapach.

      Usuń
  9. Ty tak to wszystko opisujesz, że moja wyobraźnia ruza i nie może się zatrzymać... pobiegłabym od razu do sklepu na zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż z wrażenia literki Ci się pomieszały ;) A masz u siebie yr?

      Usuń
  10. owocowe zapachy YR niezmiennie kojarzą mi się z dzieciństwem - zawsze jak z mamą wybierałyśmy się do tego sklepu to obstawiałam półki z malinowymi perfumami, ale nigdy nie udało mi się mamy na ich zakup namówić :P

    aczkolwiek nie wiem czy zdecydowałabym się na zapach 'egzotyczny' - mam wrażenie, że to nie do końca moja bajka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pora więc spełnić swoje dziecięce marzenia! Może limitowana jeżyna z tej samej serii mogłaby Ci się spodobać? Chętnie bym przeczytała recenzję :D

      Usuń
  11. nigdy mój nos nie czul tego połączenia. Ale takie mgiełki na lato są idealne.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 wszystko co mnie zachwyca , Blogger