00:35

Virtual, Fashionmania, 182 Royal Blue

   Jakiś czas temu będąc w Biedronce zauważyłam lakiery. Przeszłam obojętnie. Takich razów było kilka. Za którymś razem ujrzałam piękny kolor. Takiego w swojej kolekcji nie miałam. Spojrzałam na cenę i stwierdziłam, że wezmę. Zwłaszcza, że jak do tej pory nie miałam lakieru firmy Virtual. Czy był to dobry zakup?


   Lakier kilka dni poleżał, aż w końcu stwierdziłam, że pora się z nim zmierzyć. Wyciągnęłam go z blistra (bardzo podoba mi się taki amerykański sposób pakowania kosmetyków, wtedy mam pewność, że nikt nie zrobił sobie z niego testera) i przystąpiłam do malowania paznokci bez pozytywnego nastawienia. I jakież było moje zaskoczenie! Pędzelek wręcz sam malował i nawet ładnie udało mi się położyć lakier. Jedna warstwa była absolutnie wystarczająca. Szybko wyschła, dołożyłam drugą warstwę tylko z przyzwyczajenia. Wow! Efekt niesamowity.


   Lakier nosiłam z czystą przyjemnością, na moich mocno rozdwojonych paznokciach bez uszczerbków (a przy ciemnym lakierze przecież takie są bardzo widoczne) przez 5 dni bez żadnego lakieru nawierzchniowego! Nie spodziewałam się tego po nim.  No i jeszcze fakt, że kolor jest identyczny jak w buteleczce i sam z siebie pięknie lśni... Ja niczego więcej nie wymagam.

   A poniżej mały tuning- dołożyłam lakier Color Club Jingle Jangle z kolekcji Beyond the Mistletoe, który pokazywałam już tutaj.


Używałyście lakierów Vritual?

39 komentarzy:

  1. Też kupiłam ten lakier tylko w kolorze ciemnego fioletu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie kusił. Ale w sumie ciemnym fiolet mam, więc się powstrzymałam

      Usuń
  2. Piękny lakier w pięknym kolorze :)
    Ciekawe, czy się jeszcze na niego załapie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem :) One u mnie długo leżały, ale też teraz dawno w Biedronce nie byłam. Ale one będą też do kupienia w innych miejscach.

      Usuń
  3. Nie używałam, ale chyba trzeba to nadrobić ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo miło zaskoczyłam, a wcześniej nawet w ich stronę nie zerkałam

      Usuń
  4. absolutnie piękny!
    podobny do mojego ulubieńca z Essence, co był limitowany
    muszę ten kupić :D bo E. wykończyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja teoretycznie nie, ale ten odcień mnie zauroczył!

      Usuń
  6. też widziałam te lakiery, ale nie mogłam się na żaden zdecydować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się ten jeden najbardziej rzucił w oczy, chociaż jeszcze jeden tam mi się wyróżniał

      Usuń
  7. Rzeczywiście się zgrałyśmy:) Piękny ten kolor!

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam ten lakier w rękach .Mówię sobie eee tam pewnie słabo kryje.A tu proszę jaki śliczny nasycony kobaltowy kolor.

    OdpowiedzUsuń
  9. piekny! o ile nie przepadam za jasnymi niebieskościami na paznokciach, to takie granaty uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachęciłaś mnie, muszę pójść do biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny kolor :) Ja też na razie krążę obojętnie wokół tych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny! Tylko czemu ja nie mam jeszcze takiego? :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny kolor! Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zakupić jakiś lakier z tej firmy, bo słyszałam o nich dużo dobrego! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie w Biedronce to pewnie w małych drogeriach trzeba szukać

      Usuń
  14. Piękny, nasycony odcień. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wolę jaśniejsze kolory ale jak bardzo ładny :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Też zwróciłam na niego uwagę podczas zakupów w Biedronce. Jest naprawdę śliczny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba mu przyznać, że wyróżniał się w tym koszyczku

      Usuń
  17. Zobacz, co Ty robisz. Teraz mam ochotę po niego wrócić. A taka twarda byłam i zostawiłam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 wszystko co mnie zachwyca , Blogger