16:54

Laura Mercier, Creme Lip Color, Romance

   Bez pomalowanych ust czuję się nago. Mam dość liczny zbór, pomadek, balsamów, błyszczyków, tintów. Jeżeli chodzi o kolory, to najlepiej się czuję, gdy na ustach noszę intensywny kolor. Chyba najlepiej czuję się w czerwieni. A skoro tak, to pora pokazać wam jedną z moich ulubionych pomadek. Kupiłam ją w ciemno, wodzona ciekawością co do jakości produktów Laury Mercier. Nie żałuję!


   Opakowanie skrywa w sobie 4 g cudownej pomadki. Noszę je w torebce bez obaw o to, że się otworzy. Jednakże po kilku miesiącach posiadania jej, widzę że na opakowaniu pojawiły się małe ryski. Sama konsystencja pomadki nie jest ani zbyt twarda ani zbyt miękka. W kontakcie z ustami staje się cudownie kremowa i bez najmniejszych problemów się po nich rozprowadza. Śmiało można nałożyć jej kilka warstw w celu zwiększenia intensywności koloru. To lubię! Ma piękny, głęboki czerwony, trochę przywodzący mi na myśl dojrzałe wiśnie. Usta mimo intensywnego koloru wyglądają kusząco. Pomadka ma też właściwości nawilżające i wygładzające, więc pomadka wygląda dobrze nawet gdy usta mają gorszy dzień.

   Pomadka dobrze trzyma się ust. Mimo kremowej konsystencji nie rozmazuje się. Lekko odznacza się na kubku, jednak wytrzymuje nawet lekki posiłek. Nie ma zapachu ani smaku.

   To moja jak do tej pory jedyna pomadka od Laury Mercier, ale z pewnością za jakiś czas będzie ich więcej. W swojej kolekcji mam jeszcze jeden cień i wciąż chęć na więcej. Na tyle, że właśnie czekam na kolejny cień i perfumy. Listonoszu, gdzie jesteś?!

26 komentarzy:

  1. śliczny kolor :)
    choć totalnie nie 'mój' :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to uwielbiam wszelkie odcienie czerwieni

      Usuń
  2. Piękna jest! Ja mam zazwyczaj chęć na takie ciemne odcienie jesienią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to raczej zależy od pogody, a w maju było tez sporo ponurych dni w tym roku.

      Usuń
  3. Śliczny kolor, czuję że byśmy się polubili :) Chociaż ja bardzo rzadko pozwalam sobie na malowanie ust. Jakoś powoduje to, że moja uroda staje się "ostra" i nie zawsze lubię ten efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei bez pomalowanych ust czuje sie niewyraźna

      Usuń
  4. Cudny kolor na takich ładnych ustach to naprawdę przedni duet :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kolor. Ja nie umiem niczego nosić na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo kobiecy kolor. Zdecydowanie coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiecy, przyznaje Ci racje. Nosząc ja czuje sie bardzo kobieco!

      Usuń
  7. Kolor cudowny, podobają mi się takie strasznie, ale nie jestem na tyle odważna by wyjść z takim odcieniem na ustach do ludzi. ale na innych zawsze podziwiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za jakiś czas znajdziesz dla siebie odpowiedni wyraźny kolor.

      Usuń
  8. Jaki śliczny odcień i jak Twoje usta w nim ładnie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to piękna pomadka. Ostatnio przeglądałam zdjęcia, na których miałam nią pomalowane usta. Prezentowały się pięknie.

      Usuń

Copyright © 2016 wszystko co mnie zachwyca , Blogger