czwartek, 16 października 2014

Yanke Candle, Sunset Lake

   Tęsknota. Gdy przybędzie, nie ma od niej ucieczki. Można starać się odciągnąć myśli, jednak nigdy nie na długo. Łapie w najmniej oczekiwanych momentach. Chwyta serce mocno, ściska. Czy można się nią rozkoszować? Jak ją opisać? Jak opisać ten stan drżenia serca, chwytania za gardło, a czasem nawet i łez stających w oczach? Czy ma zapach?



   Jeżeli jest to tęsknota za drugim człowiekiem, można przywołać w pamięci jej kolor oczu, wyraz uśmiechniętej twarzy, brzmienie głosu, delikatność dotyku. Zapach. Można rozkoszować się wspomnieniami. Przywoływać chwile. Jednak czasem nadchodzą takie dnie, gdy pojawia się tęsknota za czymś bliżej niedefiniowanym. Za czymś czego nigdy nie było albo czymś nienamacalnym. Tęsknota za wolnością, za zaprzestaniem biegu, za czasem spędzonym jedynie na rozkoszowaniu się chwilą, własnymi myślami. Tęsknota za uczuciem, że "muszę" nie istnieje, za poczuciem beztroski.

   Serce się rozdziera, w głowie kłębią się myśli. Chcę biec, ale moje ciało nie reaguje. Muszę wyjść. Teraz. Natychmiast. Pragnę odpocząć, znaleźć spokój. Idę przed siebie. Wieczory już są takie chłodne! Dobrze, że zabrałam sweter. Może mi się przydać. Ta jedna racjonalna myśl tak samo szybko zniknęła jak i się pojawiła. Nie wiem dokąd idę, choć ta droga jest mi dobrze znana. Jest ciemna noc, ale idę pewnie. Molo. Podchodzę na jego skraj, opuszczam nogi w dół. Dobrze wiem, że zaledwie kilka centymetrów dzieli mnie od tafli ciemnej wody. Wpatruję się w nią. Rozmyślam o tym co było. Ogarnia mnie chłód, ubieram sweter. Przeciągając go przez głowę czuję Twój zapach. Uśmiecham się. To są piękne wspomnienia. Odnajduję spokój. Tego właśnie było mi trzeba. Mogę wracać.

źródło: www.yankeecandle.co.uk


   Bo dla mnie Lake Sunset pachnie tęsknotą i spokojem. Jest to świeca, która mnie wycisza, stopuje. Zapach jest ciepły. Ciężki do porównania. Z początku wydaje się nie mieć zapachu. Ale podobnie jak Season of Peace <recenzja>, jest to zapach, który jest zapachem w tle, nie wdziera się brutalnie, nie prosi o ukojenie. Season of Peace to spokój, Lake Sunset to świeca jak dla mnie o podobnym działaniu, jednak ja w niej odnajduję zapach tęsknoty. A może to ta piękna i nostalgiczna etykieta wzbudza we mnie takie emocje?

30 komentarzy:

  1. Dla mnie to po prostu fajny zapach do pomieszczenia, który pozostaje w tle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach, ktory mozna spokojnie palić przy wizycie gości

      Usuń
  2. Chcęęęę. Już samo zdjęcie na etykiecie kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, etykieta jest przepiękna i pieknie sie komponuje z kolorem wosku,

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ubranko pieknie rzuca światło, szkoda ze tak ciezko jest to uchwycić na zdjęciach.

      Usuń
  4. Przydałoby mi się czasem takie wyciszenie... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne ubranko ma Twoja świeczka :)
    Od dawna miałam ochotę na jakiś klosz ale obawiam się tłumienia zapachu. Czy u Ciebie klosz tłumi zapach czy raczej nie ma różnicy czy świeca pali się z kloszem czy bez?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pale z illuma lub kloszem. I tak, czasem czuje, ze zapach jest słabszy, nie mocno, ale jednak.

      Usuń
  6. Pięknie opisałaś ten zapach no i masz świetny ten daszek do świeczek, wygląda to bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wyglada jak piękna lampa, to fakt :)

      Dziękuje!

      Usuń
  7. Lake sunset był moim pierwszym woskiem... Może nie przywodzi mi na myśl tęsknoty, ale ciepły sweter i wyciszenie jak najbardziej - uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wosk o tym zapachu, muszę go wreszcie rozpalić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Choć w świecy mi sie bardziej podoba niż w wosku

      Usuń
  9. a co to za śliczny daszek na świeczce? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to klosz, Black mosaic :) jest na żywo jeszczie piekniejszy!

      Usuń
  10. Miałam wosk o tym zapachu i chyba znowu muszę go zakupić aby przywołać wspomnienia lata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy nadchodzącej pogodzie z pewnością sie przyda

      Usuń
  11. Jedyne co lubię w okresie jesienno-zimowym to koc, dobrą książkę i zapach świec.. :) YC idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze tego zapachu, ale przyznam że brzmi kusząco i ciekawie. Piękne dodatki do świec. Za mną chodzi klosz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój ulubiony, kawałek wosku uchował mi się w szufladzie i czuję go za każdym razem, kiedy tam zaglądam. Muszę wreszcie kupić świecę, bo to chyba jedyny zapach, który mnie nie męczy. Całe lato miałam przerwę od wosków, trzeba nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę zaopatrzyć się w końcu w woski i obadać ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...