czwartek, 4 kwietnia 2013

Inglot, Colour play, 98

   Jakiś czas temu pokazywałam wam swatche na dłoni wszystkich pomadek Inglot z serii Colour play <kilk>. Pisałam wtedy, że do mojej kolekcji mazideł do ust (która jest zdecydowanie zbyt duża) weszły 3 z nich. Obiecałam też, że pokażę jak wyglądają na ustach. Dziś nie tylko pokażę, ale też zrecenzuję pierwszą z pomadek. I tym razem już na wstępie napiszę, że ta w kolorze 98 zdobyła moje serce.


   Bardzo lubię opakowania firmy Inglot. System freedom jest genialny. Samą pomadkę kupuje się jako wkład do paletki. A paletki można komponować dowolnie- od takiej z miejscem na jeden wkład do dużo większych. Ja wybrałam paletę 3 kwadratów. Uważam, że ten format jest fajny, bo nie zabiera dużo miejsca w kosmetyczce, a zarazem pozwala nam włożyć do niej pomadkę, cień i wosk do brwi czyli zestaw, który wystarczy na krótki wyjazd. Jednakże zazwyczaj noszę w niej 3 pomadki z serii Colour play. Magnes w paletce trzyma dobrze, więc nie ma obaw, że sam się otworzy. Wygląda też bardzo estetycznie.


   Pomadka ma bardzo intensywny kolor. Owszem, można nałożyć ją palcem, wklepać delikatnie w celu uzyskania delikatnego koloru, jednak ja wolę, gdy kolor jest dobrze widoczny. W domu nakładam pomadkę pędzlem Maestro 720 dzięki czemu uzyskuję precyzyjny kontur, co jest bardzo ważne przy takim kolorze. Poza domem aplikuję ją rozsuwanym pędzelkiem Catrice z serii Revoltaire, który doskonale z Inglotem współpracuje. Nakłada go równomiernie i bez smug. A smugi mogą się pojawić, gdy nakłada się pomadkę nieodpowiednim pędzlem.

Dopiero po złożeniu zdjęć zauważyłam, że na zdjęciu po lewej stronie pomadka jest trochę zbyt jasna. 

   Tak jak pisałam pomadka ma bardzo wyrazisty kolor. Uwielbiam się nią malować gdy mam zmęczone oczy. Dlaczego? Bo przykuwa wzrok, więc mogę oczy pomalować bardzo delikatnie lub w ogóle. Twarz jest ożywiona.

   Jej wadą jest fakt, że nie zasycha. Dlatego zaraz po pomalowaniu odbija się na wszystkim z czym się zetknie- szklanka, policzek, inne usta czy nawet szalik. Jednak zębów nie brudzi ;). Na samych ustach zostaje dość długo. Stopniowo wtapia się w nie, staje się bardziej matowa, ale nadal wygląda dobrze. Po jedzeniu jednak trzeba skontrolować jej stan.

   Od prawie miesiąca noszę ją bardzo często. Ubytek jest widoczny, ale sądzę, że wystarczy mi na długo. Malujecie usta takimi intensywnymi kolorami?





72 komentarze:

  1. Przepiękna, uwielbiam takie odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wyraziste pomadki, ta wyglada fantastycznje! Przekonuje sie do malych palet. Musze opchnąc freedom dwudziestkę i kupic sobie taka trojeczke albo czworke...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dwie dziesiątki- są wygodniejsze. 10 kolorów to wystarczająco dużo by zabrać na wyjazd, ale nie tak dużo by to dźwigać. No i format jest łatwiejszy do przechowywania. 3 lub 4 są dobre na takie malutkie zestawy, dobre do noszenia w torebce.

      Usuń
  3. Genialnie wygląda na ustach! Bardzo mi się podoba, choć sama wolę pomadki w zwykłej formie sztyftu, takie wymagają za dużo gimnastyki, a ja i tak zbyt rzadko pamiętam o poprawkach w ciągu dnia ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki kolor to i tak trzeba nakładać precyzyjnie, a sztyftem pomadki tego nie da się zrobić.

      Usuń
  4. Piękny kolor! Szkoda, że nie zastyga, zwykle szybko zjadam takie szminki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzchnia warstwa nie zastyga, ale też wsiąka w usta długotrwale je barwiąc.

      Usuń
  5. Chyba się zakochałam i nie mogę doczekać się swatchy drugiej pomadki (tej z lewej ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie widzieć kolejną miłośniczkę ostrej pomarańczy na ustach :) A swatche będą :)

      Usuń
  6. Śliczny kolor, masz ładne uta. Ja się muszę wybrać do inglota po beże bo już mi się kończą.
    Buziaczki :**

    OdpowiedzUsuń
  7. Na Twoich ustach wygląda naprawdę pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten sam kolorek i jest świetny :) ja przed tą pomadką smaruję usta masełkiem Nivea czekam chwilę i nakładam i zauważyłam że lepiej się trzyma i jak prze godzinę niczego nie dotknę to ona lekko wtapia się w usta i trzyma naprawdę długo, sprawdziłam w święta a jak wiadomo jedzenia sporo i wytrzymałą długo. Karolina

    OdpowiedzUsuń
  9. wow! to się dopiero nazywa wyrazisty kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor mega intensywny mam blyszczyk w podobnie mocnym kolorze ale się go boję :P

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię ich kosmetyki,fajny kolorek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero od niedawna się polubiłam z Inglotem.

      Usuń
  12. Piękny kolor na pięknych ustach :)
    Bardzo mi się podoba, ale chyba nie będzie do mnie pasować.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Warto sprawdzić. Może masz coś innego w tym kolorze?

      Usuń
  13. Piękny kolor! Dla mnie jednak trochę za intensywny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi lub wygląda w czymś innym dobrze.

      Usuń
  14. morał taki, że trzeba kupić;) kolor cudny! jeszcze nie mam w swoim zbiorze takiego cudaka :) jak będę miała okazję to popatrzę na nie na wysepce Inglota:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj trzeba! Patrz i bierz. Albo raczej bierz a później patrz :P

      Usuń
  15. jaki boski kolor <3 szukałam takiego ostatnio i kupilam pomadkę z Rimmela, która niestety nie jest aż tak intensywna :( buuu

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładny kolorek:) Ja się niedawno odważyłam i zaczęłam malować usta szminką w kolorze fuksji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, że się w końcu odważyłaś!

      Usuń
  17. kolor boski uwielbiam takie kolory super nasycone

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten kolorek i jestem zakochana!

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam intensywne odcienie! ładnie się prezentuje i z tego co piszesz jest warta uwagi:D piekne masz usta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warta. Jedna z moich ulubionych. Dziękuję :)

      Usuń
  20. Śliczny ^^ kocham takie kolorki <3

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo fajnie wygląda:) masz śliczne usta:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na Twoich ustach wszystko się tak ładnie prezentuje:) Moje niestety często są przesuszone więc na mocny kolor pozwalam sobie niezbyt często- a szkoda bo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko ;) Ja jestem uzależniona od mazideł do ust. Zawsze mam przy sobie balsam, masełko czy inny specyfik inaczej też mam suche.

      Usuń
  23. Masz piękny kształt ust, a pomadka prezentuje się na nich świetnie. Bardzo lubię intensywne kolory na ustach, po latach używania cielistych błyszczyków odkrywam radość jaka płynie z zabawy kolorem, pokochałam szminki (szczególnie czerwone) i eksperymentuję z kolorami. Ten odcień też mam w swoich zbiorach, ale na razie się z nim oswajam, ma w sobie nutę fioletu, która nie do końca do mnie pasuje, ale ten kwadracik tak kusił, że musiał być mój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w typowych cielakach nie wyglądam dobrze. Tak, czasami ten fiolet jest bardziej widoczny, zwłaszcza przy zmieszaniu z bielą się wybija.

      Dziękuję :)

      Usuń
  24. Kocham, uwielbiam, ubóstwiam róże i patrzyłam w Inglocie na ten kolor, ale nie zdecydowałam się, bo mam jeszcze duużo do zużycia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo do zużycia to i moja zmora. Ale wiesz, kosmetyki służą do używania (a ja sięgam po wszystkie moje mazidła do ust), a nie zużywania ;)

      Usuń
  25. Kolor ładny, ale twoje usta piękne *.* Zazdroszczę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I nie ma czego zazdrościć, pewnie masz coś innego dużo ładniejszego!

      Usuń
  26. przepiękny róż - też nosiłabym go codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. rewelacyjny kolor, szukam właśnie coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. piekna usta *.* ... ja na sobie wole nudkowe odcienie, bo przewaznie mocno podkreslam oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja jednak częściej stawiam na usta... A w ustach typowo nude wyglądam jak chora.

      Usuń
  29. o wow, ale piękny kolor. Tego białego używasz jako bazy? Czy na ustach robi się bezbarwne? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białego używam do rozjaśniania. Dzięki czemu mam wiele możliwości. Jest na ustach solidnie biały, ale dobrze się miesza z innymi pomadkami z tej serii. Za jakiś czas pokażę :)

      Usuń
  30. Pieknie wygladaja TwOje usta w tej pomadce:)ja kocham takie kolorki,mam ppdobna szminke z Inglota ale w klasycznym opakowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A jak sprawdza Ci się ta pomadka? Bo ostatnio słyszałam wiele narzekań na pomadki Inglota w klasycznych opakowaniach

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...